DZIEJE POCZTY w PRUSACH, na WARMII i w BRANIEWIE

XIX- wieczna poczta w Braniewie i stojący przed nią „żółty dyliżans” jeden z wielu jakie przemierzały Królestwo Prus. Siedziba poczty w tym miejscu znalazła się w 1816 r. i w tym samym miejscu stoi dziś budynek Poczty Polskiej. Ilustracja autorstwa braniewskiego artysty Andrzeja Zielińskiego Nowoczesna poczta powstała w XIX w. natomiast wcześniej rolę tą pełnili konni kurierzy, a później powozy i dyliżanse. Dużą zmianą było powstanie sieci bitych dróg, a wręcz rewolucją pojawienie się kolei żelaznej. Jeszcze w XX w. w wielu miejscach Prus pocztę dostarczano dyliżansami, które zastąpiły samochody pocztowe. Duże zasługi w powstaniu poczty mieli Krzyżacy, ale i ich następcy, tj. elektorzy i królowie pruscy. Na terenie Warmii pocztę konną utworzył biskup Ignacy Krasicki, zaś poczta w Braniewie znajduje się w tym samym miejscu od 1816 r.

 

znany z wielu przedwojennych pocztówek budynek poczty został oddany w dniu 2.10.1889 r. Był to nowoczesny jak na koniec XIX w. budynek 3-kondygnacyjny, w którym oprócz pomieszczeń służbowych, były też mieszkania pracowników poczty. Został poważnie uszkodzony podczas sowieckiego bombardowania w dniu 5.02.1945 r. Po wojnie stał do lat 50-tych po czym został rozebrany jak większość zabudowy staromiejskiej. budynek Poczty Polskiej przy ul. Hozjusza 1 został oddany w 1963 r. zastąpił w tym miejscu rozebrany w latach 50-tych XX w. budynek poczty niemieckiej z 1889 r. Poczta w tym miejscu funkcjonuje od 1816 r.  Stojący dziś przy ulicy Hozjusza 1 niepozorny budynek urzędu Poczty Polskiej w Braniewie powstał w latach 60-tych XX w. Jednak poczta w tym miejscu funkcjonowała już od XIX w. Niestety obecny obiekt w żadnym calu nie przypomina niegdyś stojących w tym miejscu okazałych i reprezentacyjnych budynków. Nawet ulicę, przy której się znajdowała poczta nazwano wówczas Pocztową (Poststraße). Założycielem poczty warmińskiej był „książę poetów” biskup Ignacy Krasicki, ale uczynił to „rękami” burmistrza Braniewa Franciszka Oestreicha, który tu właśnie umieścił centralny urząd pocztowy dla Warmii.

Listonosz z XV w. z pruskim orłem rysunek z czasopisma z 1885 r.  Oczywiście poczta musiała z różnych względów funkcjonować już wcześniej. Mieszczanie braniewscy poprzez posłańców korespondowali z zwierzchnikiem, tj. biskupami warmińskimi, władzami innych miast czy zakonem krzyżackim, a w ramach Hanzy z dalekimi krajami (w tym przypadku raczej wykorzystywano drogę morską). Ważną rolę odgrywał biegły w piśmie i w prawie notariusz miejski, pierwszy raz wzmiankowany w 1350 r., który oprócz prowadzenia ksiąg miejskich prowadził korespondencję z władzami zwierzchnimi i innymi ośrodkami. Być może rolę posłańca pełnił goniec konny (Schwertdiener), zatrudniony w 1617 r. będący w dyspozycji burmistrza. Równie ważna była wymiana korespondencji podczas konfliktów zbrojnych z udziałem Braniewa, a tych jak wiadomo nie brakowało. Do przesyłania listów wykorzystywano jednak przypadkowych gońców.

urzędnik Zakonu Krzyżackiego z listem, za nim być może goniec „Bryffjongen”.  tak mógł wyglądać zakonny goniec tzw. Bryffjongen przewożący krzyżacką pocztę pomiędzy zamkami. Ubrani byli w uniform z niebieskiego sukna, czyli podobnie jak współcześni listonosze w wielu krajach. Tu w interpretacji braniewskiego artysty Andrzeja Zielińskiego na tle średniowiecznych braniewskich obwarowań miejskich.  Trudno w to uwierzyć, ale pierwsza poczta w Europie znajdowała się ponad 700 lat temu w Malborku, bo podwaliny pod funkcjonowanie poczty wnieśli Krzyżacy tworząc w 1276 r. doskonale zorganizowaną pocztową służbę konną, która jednak nie przewoziła poczty mieszkańców, a wyłącznie korespondencję urzędową. Przy każdym domu zakonnym był Bryffstall (rodzaj urzędu pocztowego), w której były wytrzymałe konie pocztowe tzw. Swoyken (konie staropruskie), którymi zajmowali się leynen bryffsack odpowiedzialni za utrzymanie i opiekę nad zwierzętami, a trzymane były w bryffsweykenstall. Służbę pełnili Bryffjongen gońcy zakonni, którzy o każdej porze dnia i nocy musieli przewozić konno pilne listy. Otrzymywali oni wynagrodzenie, a specjalne odzienie wykonywano z 16 ½ łokcia niebieskiego angielskiego sukna (można powiedzieć, że był to pierwowzór niebieskiego pocztowego munduru). Na dłuższych dystansach zmieniano jeźdźców i konie w kolejnym zamku, który również posiadał taką pocztę. Listy Wielkiego Mistrza były słane w regularnych odstępach do komturów i innych stałych siedzib zakonu, a z czasem na zagraniczne dwory i do miast pruskich, w tym Braniewa. Szlaki pocztowe poprowadzono przez wszystkie siedziby zakonne, które znajdowały się w Prusach Wschodnich, Zachodnich i Inflantach, a także w Altmarku, Turyngii i Renie. Powstało coś na wzór prawdziwych agencji pocztowych, w których konni kurierzy pocztowi zawsze mógł znaleźć świeże konie i odpoczynek. Poczta docierała nawet bezpośrednio do Wenecji, od 1291 r. siedziby wielkiego mistrza, który w 1309 r. przeniósł się do Malborka. Oczywiście dostarczanie takiej poczty trwało wiele tygodni. Później listy rycerzy do ich krewnych mogły być „przewożone” do wszystkich niemieckich okręgów, a nawet do Francji i Hiszpanii, gdyż zakon zawsze miał w swoich szeregach zagranicznych gości rycerskich. Jednak zgodnie z rygorystycznymi regułami zakonu, takie listy musiał najpierw odczytać i zatwierdzić mistrz zakonu. Wtedy narodziła się pierwsza niemiecka cenzura listów! Zakonny urząd pocztowy w Malborku był zarządzany przez tzw. Wythinga, który otrzymywał 200 pruskich marek rocznie (przelicznik wynosił 1 marka=1 krowa) i odpowiadał za cały system pocztowy zakonu. Tylko on miał prawo przebywać w urzędzie, przyjmować listy w kancelarii bryffstall, rejestrować je w specjalnej księdze zgodnie z kolejnością i terminem ich nadania (stąd termin list polecony!), a także numerować i oznaczać każdy wysłany list. To samo musiało być zrobione na stacji przelotowej przez specjalnie upoważnione osoby. Do każdego bryffsacka dołączona była dokładna lista stacji. Wszystko było świetnie przemyślane i zorganizowane. Ten prekursor dzisiejszego systemu pocztowego przetrwał do połowy XV wieku i dopiero upadek Zakonu Krzyżackiego doprowadził do likwidacji tej instytucji.

Drzeworyt z 1605 r. którego autorami są szwajcarski malarz i ilustrator Tobias Stimmer (1539-1584) i szwajcarski malarz Christoph Maurer (1558-1614) - przedstawiający powóz podróżny z dużymi kołami. Drewniany „korpus” i dach powozu uzupełniony jest wikliną. Człowiek niosący na ramieniu motykę, ma za zadanie usuwać grud ziemi i kamieni.  Ze względu na koszty w późniejszym okresie z zakonną pocztą podążali też urzędnicy, sołtysi czy karczmarze, którzy przewozili też pocztę prywatną. Bracia zakonni dostarczanie poczty powierzali też za opłatą szanowanym obywatelom. W zamian za wykonywane usługi zwalniano ich z opłat dzierżawnych. Poczta służyła aż do czasu sekularyzacji Zakonu w 1525 r., ale i później. Ostatni wielki mistrz Zakonu i od 1525 r. książę Prus Albrecht von Hohenzollern postanowił, że poczta ma objąć również przesyłki prywatne i podróżnych, dlatego kazał utworzyć w większych miejscowościach urzędy pocztowe. Najczęściej powstawały w izbach prywatnych domów, które wykorzystywano do rozdzielania przesyłek i odpoczynku podróżnych. Przesyłki przekazywano kolejnym posłańcom, natomiast podróżni zmieniali tylko powóz. Jak wcześniej byli to sołtysi, karczmarze czy bartnicy świadczący usługi za zwolnienie z czynszów. Wprowadzono jednak pisarza urzędu odpowiedzialnego za obieg przesyłek, przy czym urzędowe były bezpłatne, a prywatne podlegały jednolitej opłacie.

Wóz podróżny ze skórzanymi zasłonami, autor holenderski malarz i rytownik Willem Buytewech (1591-1624) z ok. 1622 r. Brandenburczycy, którzy objęli w posiadanie Prusy Górne musieli w XVII w. zorganizować łączność pocztową Prus Książęcych z Brandenburgią. Już w dniu 27.04.1646 r. Wielki Elektor Fryderyk Wilhelm I (1640-1688), aby usprawnić komunikację pomiędzy odległymi i oddzielonymi Rzeczpospolitą częściami jego państwa, powołał „pocztę konną”, która w 10 dni pokonywała trasę z Kleve przez Magdeburg, Berlin do Królewca, a sam odcinek Berlin-Królewiec pokonywała w 4 dni. Omijała Warmię i biegła wzdłuż Mierzei Wiślanej do Piławy (Bałtijsk) przez Fischhausen (Rybaki), do Królewca i dalej starą drogą wojskową przez Sambię i wzdłuż Mierzei Kurońskiej do Kłajpedy (Memel). Ta trasa poczty konnej została przedłużona w 1723 r. z Kłajpedy przez Rygę, Reval, Narwę, Petersburg, a stamtąd nawet do Moskwy. Nawet jeśli ta jazda odbywała się z wieloma zmianami koni, to było to niezwykłe osiągnięcie ówczesnych gońców pocztowych, którzy musieli wykonywać swoją pracę w najgorszych warunkach drogowych i każdych warunkach pogodowych. Przy sprzyjającej pogodzie listy ekspresowe mogły być wysłane z Berlina do Królewca przez posłańców konnych w ciągu 3 dni, a trzeba było jechać dzień i w nocy, aby pokonać dystans 750 km. Nie mogło też być już opóźnień spowodowanych niesprzyjającą pogodą czy podczas przeprawy przez Odrę i Wisłę.

Ilustracja z 1956 r. przedstawiająca brandenburskiego gońca konnego z 1700 r. Być może jest to członek „Dragonerpost” przesyłającego pocztę z Królewca do Warszawy w czasie 40 godzin.brandenburska poczta w połowie XVII w. a więc z okresu potopu i „Czarnych chmur”… Początkowo pocztę obsługiwała niewydolna i powolna poczta obsługiwana przez sołtysów, albo wynajęci posłańcy, jednak były to usługi niepewne i powolne. W 1657 r. Wielki Elektor założył w Prusach Wschodnich brandenburską Dragonerpost (Poczta Dragońska), połączenie pocztowe między Królewcem a Warszawą obsługiwane 2 razy w tygodniu przez konnych kurierów - dragonów. Na trakcie pocztowym co kilka mil na posterunkach dyżurowało stale 5 dragonów, którzy szybko i sprawnie dostarczali pocztę, pokonując trasę w 40 godzin. Jednak żołd kilkudziesięciu dragonów, przekraczał wpływy z opłat pocztowych, dlatego wkrótce na stacjach pocztowych w Rzeczpospolitej, dragonów zastąpili znających język i drogi cywile. Od 1664 r. zniósł też obowiązek sołtysów wsi w zakresie przesyłania pism urzędowych za tzw. opłatą pocztową w wysokości 40 groszy od łanu rocznie, a w tym celu zatrudniano specjalnych listonoszów, zwanych Briefgärtner, którzy jeździli z pocztą najczęściej raz w tygodniu. W drugiej połowie XVII w. poczmistrz Martin Neuman z Królewca nakazał powrócić do usług sołtysów na terenie Prus.

W 1646 r.  brandenburski Wielki Elektor Friedrich Wilhelm był pierwszym niemieckim księciem, który zrezygnował z usług prywatnej poczty Taxis i założył własną pocztę konną.  Kolejny elektor brandenburski, książę Fry­deryk I Pruski (1688-1713) w 1699 r. swoją korespondencję między Berlinem i Królewcem przewoził powołaną pocztą konną jadącą przez Brandenburg, Heiligenbeil, Braniewo do Pasłęka oraz dalej do Elbląga i Kwidzyna. Drogę tę nazywano Oberländische Poststraße. Tylko część tej korespondencji dotyczącej Warmii przejmował pocztylion w Braniewie, skąd przesyłki trafiały do Pieniężna i innych miast. Przewóz listu z Kłajpedy do Berlina kosztował 7 groszy, a przewóz 100 talarów w gotówce 1 talar. W dniu 26.09.1699 r. zrezygnowano z usług sołtysów, karczmarzy, czy ziemian i wprowadzono opłaty za korzystanie z usług poczty. W 1700 r. Prusy całkowicie upaństwowiły pocztę, ze względu na konieczność sprawnego działania administracji państwa i potrzebę objęcia usługami pocztowymi obszaru całego kraju. Utworzono centralny urząd dla całego kraju, który zapewniał odpowiednią sieć połączeń, bezpieczeństwo przewozów i utrzymanie wysokiego poziomu usług pocztowych. 

pruski kurier pocztowy z ok. 1710 r. Od 1714 r. król pruski Fryderyk Wilhelm I (1713-1740) powołał pocztę pasażerską, której powóz pocztowy kursował 2 razy w tygodniu tą samą trasą, a później również do Berlina. Latem transport jednej osoby z Berlina do Królewca kosztował 17 talarów i 5 groszy, a zimą 19 talarów i 2 grosze. Stworzył też rozległą sieć punktów konnej poczty, która biegła przez całą prowincję od południa po Kłajpedy na północy. Co ok. 5 mil budowano stacje pocztowe, na których można było zmieniać i nakarmić konie. (mila pruska in. pocztowa – ok. 7,5 km).  Od 1715 r. utrzymywał też pocztę ze stolicą Polski, ale z pominięciem Braniewa (przez Bartoszyce i Bisztynek). W przypadku złych odcinków dróg, dotychczas używany lekki powóz pocztowy został zastąpiony mocniejszym powozem, tzw. Klunkerkutsche, który okazał się bardziej przydatny podczas długiej jazdy po bezdrożach.

1776 r. szyld pruskiego domu pocztowego  Król ten poprawił połączenie z Rosją, ale także zapewnił gęstą sieć tras pocztowych w kraju. Gdy w 1723 r., Dyrekcja Finansów odradzała rozbudowę poczty ze względu na wysoką dotację w wysokości 3000 talarów rocznie, król stwierdził, że nawet gdyby placówki w Prusach przenosiły się z miejsca na miejsce oczekuje, aby poczta docierała wszędzie, budując mosty i stacje pocztowe, jeśli tylko starczy drewna. Kiedy ustanowiono stałe połączenia pocztowe, część dotychczasowych listonoszy straciło zatrudnienie. Pocztylioni, byli umundurowani i zaprzysiężeni. Ponadto musieli to być ludzie stosunkowo zamożni, posiadający własną nieruchomość, stajnię i co najmniej 4 konie, a za ewentualne szkody odpowiadali własnym majątkiem. W 1723 r. w ramach reorganizacji urzędów pruskich, powstał wydzielony Generalny Urząd Pocztowy, na którego czele od 1741 r. stał generalny poczmistrz. Niższe stanowiska w urzędach pocztowych obsadzano przechodzącymi z wojska do służby cywilnej inwalidami wojennymi.

seria ilustracji autorstwa niemieckiego malarza i grafika Wilhelma von Kobell (1766-1853) przedstawiająca pocztylionów w 1798 r.  od lewej: dyliżans zimą, konny pocztylion zimą i pocztylion z powozem  Stara droga zwana Haffstraße prowadząca z Królewca wzdłuż brzegów Zalewu Wiślanego przez Brandenburg-Braniewo i dalej, była jedną z pierwszych dróg pocztowych w Prusach Wschodnich. Duży ruch pocztowy spowodował konieczność zainstalowania stacji pocztowych i karczm. Stacje pocztowe dbały o obsługę pasażerów i poczty. Obejmowało to również wysyłanie pieniędzy. Różne rodzaje monet przeznaczonych dla odbiorcy wysyłano w ciasno związanych lnianych workach. Stacje pocztowe musiały dbać o zmianę koni. Liczba karczm nazywanych Kretschams była rozprowadzana zgodnie z planem na szosie, a niektóre z karczm powstałych w tym czasie zachowały się do II wojny światowej. Odkąd pocztylioni mieli swoje dyliżansy a woźnicy w ogóle jeździli wozami tylko w ciągu dnia, pasażerowie i woźnicy musieli być karmieni w karczmach, a także mieli możliwość spędzenia tam nocy. Dlatego rozkaz wydany w Bałdze w dniu 18.11.1757 r. nakazywał, aby wszyscy karczmarze na drodze krajowej (Landstrasse) mieli zaopatrzenie w żywność, owies, siano i słomę, tak aby każdy przejeżdżający, był obsłużony za niską cenę, a w przypadku niewywiązania się groziła kara grzywny.  W 1764 r. edykt króla Prus wprowadził drogowskazy.

pruski pocztylion polowy z ok. 1760 r., a więc okresu wojny siedmioletniej pocztylion Feldpost (poczty polowej) armii pruskiej w XIX w.Pruska poczta polowa „Feldpost” podczas wojny austriacko-pruskiej w 1866 r. umundurowanie Rejtendefeldjagerkorps z XVIII- XIX w.  Był jeszcze jeden rodzaj służby kurierskiej, a mianowicie powołana w 1740 r. i istniejąca do 1919 r. Reitende Feldjägerkorps, czyli kurierzy królów pruskich do transportu osobistej poczty, zwłaszcza do wysyłania dokumentów ważnych dla państwa. Służba korzystała ze starych dróg pocztowych i składała się wyłącznie z asesorów leśnych, z których wszyscy byli oficerami i którzy po odbyciu służby zostali zatrudnieni jako mistrzowie leśnicy. Należało do nich wielu mieszkańców Prus Wschodnich, którzy ze względu na dobrą znajomość kraju i jego mieszkańców byli preferowani jako kurierzy, gdy trzeba było nieść pocztę królewską z Poczdamu na dwór carów w Petersburgu. Kiedy pojawiły się tory kolejowe, oczywiście korzystali z pociągów, a aby zapobiec utracie dokumentów w wyniku rabunku, kurierom przysługiwało specjalny przedział. Pierwsi królowie pruscy wykorzystywali też pocztę polową (Feldpost), ale miała ona ściśle wojskowe przeznaczenie, zwłaszcza podczas licznych wojen toczonych przez Prusy.

Biskup Ignacy Krasicki (1735-1801) - 37. biskup warmiński w latach 1766-1795 na portrecie z 1767 r., którego autorem jest Per Krafft Starszy. Poeta, prozaik, encyklopedysta, przez współczesnych zwany „księciem poetów”. Wraz z całą diecezją warmińską po I rozbiorze Polski w 1772 r. został pruskim poddanym. Był wybitnym reprezentantem polskiego oświecenia, późniejszym arcybiskupem gnieźnieńskim. Założyciel poczty warmińskiej trzyma w ręku list, być może dostarczony przez własną pocztę.  Natomiast powstanie poczty warmińskiej wiąże się z osobą biskupa Ignacego Krasickiego (1735-1801), który rządził diecezją w latach 1767-1795. Ten powszechnie znany duchowny – poeta, prozaik i publicysta - utrzymywał kontakty z najważniejszymi osobami w Polsce i za granicą. Nie mniej poczta oprócz obsługi korespondencji kościelnej miała służyć wszystkim mieszkańcom Warmii, stąd było to na pewno wydarzenie niezwykłej wagi w dziejach dominium. Co więcej miała to być poczta bezpłatna dla mieszkańców, a koszty jej funkcjonowania pokrywane miały być z dochodów biskup­stwa. Powstanie i funkcjonowanie poczty warmińskiej opisał kronikarz, ksiądz Jan Nepomucen Кatenbringk (1734-1807), autor 5-tomowego dzieła Miscellanea Varmiensia, a ściślej w zapisie pt. Ermländischer Post-CoursUruchomienie poczty nie było sprawą łatwą i wymagało odpowiednich wykonawców. Byli nimi ks. kanonik Tomasz Szczepański (1715-?), ekonom biskupstwa i przede wszystkim świetny organizator oraz burmistrz Starego Miasta Braniewa „mąż roztropny” Franz Oestreich (1711-1785). Poczta nazywana kursorią dysponowała konnymi i pieszymi pocztylionami. Niestety nic nie wiadomo o ich umundurowaniu i oznakowaniu, czego niewątpliwie można się spodziewać po biskupie Krasickim.

Ilustracja z ok. 1835 r. przedstawiająca północną stronę rynku Starego Miasta, tj. Kamienny Dom, Bramę Mniszą, pocztę i barokowe kamienice patrycjuszy. Autorem jest Höpfner Carl Emil (1783-1861) – malarz i nauczyciel rysunku, który 1804 r. przybył do Braniewa do pracy w domu handlowym rodziny Östreich. W 1809 r. założył szkołę rysunku. Od 1811 pracował w gimnazjum jako nauczyciel rysunku. Wśród jego prac wymienić można litografie wielu miejscowości Prus Wsch., w tym panoramę Braniewa, widok gimnazjum braniewskiego (1830), widok kościoła ewangelickiego w Braniewie.  Zapewne dzięki zabiegom burmistrza Oestreicha centralny urząd pocztowy znalazł się w Braniewie – największym i najbogatszym mieście warmińskim. Na czele urzędu stał mianowany przez biskupa poczmistrz generalny, którym został braniewski kupiec i rajca miejski Michael Schorn (1719-1790). Braniewo było więc punktem wyjściowym oraz docelowym wszystkich kursów pocztowych oraz miejscem ich rejestrowania i rozsyłania w teren. Poczta jeździła dwoma dyliżansami z dwoma pocztylionami poprzez Pieniężno do Ornety, drugiego co do znaczenia urzędu pocztowego. Z Ornety pocztę rozsyłano w kierunku wschodnim tj. do Lidzbarka, gdzie była stacja pocztowa i dalej dyliżansem do stacji Jeziorany, Bisztynek i Reszel oraz południowym do Dobrego Miasta i Olsztyna. Tymi samymi trasami dyliżanse wracały do Ornety i przez Pieniężno do Braniewa. Zadaniem wszystkich wymienionych stacji pocztowych było przyjmowanie i rozprowadzanie przesyłek. Każda stacja miała własnych pocztylionów podróżujących do następnej stacji, skąd wracali do stacji wyjściowej. Niestety nie ma informacji kto mianował poczmistrzów poszczególnych stacji. Stacja w Pieniężnie obsługiwała zapewne kapitułę katedralną we Fromborku, a jej pocztylion był wprzęgnięty w działanie poczty krajowej.

pruski pocztylion z XVIII w. na kuflu Organizacja kursów i sieci pocztowej, w tym dni tygodnia i godziny odjazdu lub przejazdu dyliżansów była zadaniem poczmistrza generalnego i podawano je do publicznej wiadomości. W każdym mieście, w tym oczywiście w Braniewie w przeddzień wyru­szenia dyliżansu posłańcy objeżdżali miasto trąbiąc, przypominając mieszkańcom o składaniu listów. Poczta kursowała 2 razy w tygodniu, dwukrotnie więc w ciągu tygodnia pocztylioni przywozili korespondencję i dwukrotnie zabierali listy i paczki do wysłania. W każdy poniedziałek i czwartek o godzinie 13, dyliżans wyjeżdżał z Braniewa by o 18 dotrzeć do Pieniężna, a o 21 do Ornety, gdzie był punkt dystrybucji. Do Reszla docierał następnego dnia o 18. Rozkład jazdy informował miesz­kańców o godzinie przyjazdu dyliżansów pocztowych, natomiast nie po­wiadamiał o godzinie ich odjazdu, za wyjątkiem Braniewa. Jednak konieczne było załatwienie formalności urzędowych, zmian zmęczonych koni i pocztylionów, co trwało zapewne ok. 1-2 godzin, po czym dyliżans wyruszał w dalszą drogę.

plan przebiegu poczty warmińskiej w latach 1768-1772 wg Jana Obłąka.  Jak pisał Кatenbringk: „Skoro tylko przed bramą miejską zabrzmiała trąbka pocztyliona, ze wszystkich ulic zbiegali się chłopcy i towarzyszyli stukają­cemu dyliżansowi aż do postoju pocztowego. Pocztylion przywoził nie tyl­ko listy, ale starał się także hojnie darzyć zebranymi wiadomościami i ciekawostkami”. Oczekiwanymi „gośćmi” byli też pasażerowie, którzy często podróżowali dyliżansami pocztowymi i cieszyli się szczególnym zainteresowaniem mieszkańców. Czasami zdarzali się szczególni przyjezdni, jak np. Giacomo Casanova (1725-1798) słynny włoski awanturnik, literat i podróżnik, który w październiku 1764 r. przejeżdżał przez Braniewo powozem pocztowym, w czasie podróży z Berlina do Petersburga. Niestety warmińska poczta biskupia powołana przez biskupa Ignacego Kra­sickiego przetrwała niecałe 4 lata tj. do 1772 r. i I rozbioru Polski. Prusacy swoje porządki wprowadzili we wszystkich dziedzinach, w tym w funkcjonowaniu poczty. W dniu 3.10.1772 r. ogłoszono mieszkańcom Warmii dekret króla Fryderyka II Wielkiego (1740-1786) o utworzeniu nowej organizacji pocztowej, która objęła całe Prusy Królewskie, i do której wcielona została poczta biskupia na Warmii. Powstały urzędy pocztowe w Pieniężnie, Ornecie, Dobrym Mieście, Jezioranach, Bisztynku, Barczewie, Reszlu i Olsztynie. Król Fryderyk II przekształcił pocztę w silny urząd państwowy, który był tez źródłem dochodu państwa.

dyliżans pocztowy w XIX w.  Połączono War­mię z Prusami różnymi szlakami pocztowymi, w tym Braniewo i Frombork z Malborkiem i Bydgoszczą. Przez Warmię wiodły także inne kursy pocztowe ze Wscho­du na Zachód, z Prus Wschodnich do Zachodnich i na Pomorze Zachod­nie. W 1772 r. utworzono ważny szlak pocztowy z Berlina, który biegł przez Kostrzyn, Tczew i ostatecznie przez Braniewo i Brandenburg po wzdłuż Zalewu Wiślanego do Królewca i Kłajpedy. W Braniewie w 1773 r. funkcję burmistrza sądowego i kierownika spraw pocztowych otrzymał Franz Oestreich, zostając pełnoetatowym urzędnikiem w służbie Króla Prus i dalej sprawując nadzór nad funkcjonowaniem poczty.

XIX wieczny dyliżans na obrazie Ludwiga Kocha z 1923 r.  Trzeba tu zaznaczyć, że podróż dyliżansem prawie zawsze opisywana jest w licznych wierszach, powieściach i innych dziełach literackich w przyjemny, romantyczny sposób. Z pewnością było przyjemnością przejechanie krótkich odcinków po dobrych drogach, podziwiając urokliwe krajobrazy i mijane zadbane wioski, a do tego przy ładnej pogodzie. Generalnie jednak podróż dyliżansem nie była żadną przyjemnością, ponieważ pruskie kolaski pocztowe (Postcaleschen), nie były wygodnym środkiem transportu. Pruski wóz pocztowy nie miał drzwi i okien, pasażerów siedzących na wąskich i niewygodnych siedzeniach chroniła tylko zasłona z lnianego płótna zasłaniająca boczne otwory wozu. Jazda w niewygodzie i ciemności panującej wewnątrz wozu nie należała do przyjemności. Podróż trwała też dość długo, ponieważ na stacjach pocztowych zmieniano nie tylko konie, ale co 20 mil także i powozy, co oznaczało ciągłe przepakowywanie bagażu oraz dużą stratę czasu.

Powóz pocztowy Królewskiej Poczty Pruskiej ok. 1830 r.Nikołai Michajłowicz Karamzin (1766-1826). Rosyjski pisarz, publicysta i historyk, Inicjator nurtu sentymentalizmu w literaturze rosyjskiej. Twórca pierwszych w literaturze rosyjskiej opowieści historycznych oraz reformator rosyjskiego języka literackiego. Autor monumentalnej 12-tomowej „Historii państwa rosyjskiego”. Portret autorstwa A.G. Wenecianowa z 1828 r. W czerwcu 1789 r. odbył podróż z Petersburga do Niemiec, w tym przez Braniewo. Wydał dziennik podróży pt. Listy ruskiego wojażera, w którym opisał pruską pocztę pasażerską. Barwnie opisał je rosyjski historyk Nikołaj Karamzin (1766-1826), który w czerwcu 1789 r. odbył podróż z Petersburga do Niemiec, w tym przez Braniewo. W polskim przekładzie jego dziennika podróży pt. Listy ruskiego wojażera, wydanego w Wilnie w 1802 r. wspomina: „Pruska tak zowiąca się pocztowa kolaska, cale nie podobna do poiazdu tego nazwania. Nic ona innego nie iest, jak tylko wóz długi kryty z dwiema ławami do siedzenia bez pasów i resorów. Ja sobie wybrałem mieysce na przedniey ławce (…). Było jeszcze zemną dwóch kolegów (…), którzy usiedli w tyle (…). Myślałem, że mieysce moie będzie wygodne, lecz skutek pokazał, że ich było lepsze aniżeli moie”. Pocztyliona nazywa przewodnikiem poczty (Szyrmeyster), ale w innym miejscu pisze: „Postylion nasz przeciwko chęci moiey za prędko poganiał kynie, i tym sposobem nie postrzegłszy się dojechaliśmy do stacyi, gdzie tyle nam zostało czasu, aby tylko podróżną zjeśdź wieczerzę”. Opisał też krótko Braniewo, do którego dotarł w dniu 20.06.1789 r. „Braunsberg gdzie nam przypadła trzecia stacya pocztowa, iest dosyć ludnym miasteczkiem. Tu mieliśmy obiad, i piliśmy kawę w pocztowym domie”. Dodać należy, że i drogi w całej prowincji były fatalne o czym wspomina znany niemiecki historyk i poeta Ludwig von Baczko (1756-1823) w Geschichte meines Lebens - o swojej podróży do Kwidzyna pisze: „Wyjechałem z Królewca w kwietniu. Deszcz i burza śnieżna na przemian, a droga była wyjątkowo zła”. Dalej autor opisuje naprawę koła po tym jak dyliżans wpadł w dziurę na wiejskiej drodze, czym zajęli się pocztylion i trzej pasażerowie. Podobno o dziwo najgorsze drogi były w okolicy Królewca.

Litografia z 1855 r. Autor niemiecki malarz Wilhelm Camhausen (1818-1885). Pocztylion i podróżna nad brzegiem rzeki, w niepogodę nie była to sielanka.  Stare wiejskie drogi już w dawnych czasach były obsadzone drzewami, zapewne urozmaicały monotonną podróż, a poza tym dawały też pewną ochronę. To król pruski Fryderyk Wilhelm I (1713-1740) nakazał obsadzić wiejskie drogi wierzbami. Jego następca król Fryderyk II Wielki (1740-1786) powtórzył ten rozkaz w 1764 r., ale zezwolił, aby sadzono też inne gatunki drzew na drogach pocztowych i wojskowych. Mieszkańcy sadzili drzewa w zależności od gleby, bo wierzby i topole nie wszędzie rosną. Piaszczyste odcinki dróg obsadzano brzozą, na gliniastej glebie sadzono dęby, jesiony, graby i lipy. Tam, gdzie droga nadzalewowa biegła tuż przy wodzie, była po prostu nie obsadzona z rzadko rosnącymi dzikimi krzakami czy drzewami nieznacznie urozmaicającymi ten monotonny obszar.

W 1794 r. rozwiązano problem z chaosem w ruchu ulicznym. Na mocy porozumienia królestw Saksonii i Prus wprowadzono przepisy dotyczący przejazdu ulicami i drogami. Dyliżansom przyznano pierwszeństwo przejazdu nad wszystkimi innymi użytkownikami dróg. Gdy tylko pocztylion zadął w róg, wszyscy musieli zrobić miejsce pod groźbą grzywny 5-10 talarów. W 1797 r. rząd Prus wprowadził tablice rejestracyjne dla powozów konnych, a woźnice mieli obowiązek wpisania nazwiska i miejscowości na lewej części wozu.

1809. żółty powóz poczty pasażerskiej W czasie wojny Francji z Prusami w latach 1806-1807 połączenia z Berlina na wschód zostały początkowo przerwane, ale w listopadzie 1806 r. zostały wznowione w ograniczonym zakresie. W Królewcu było tyle korespondencji z Rosji i Polski, że zorganizowano połączenie pocztą morską z Piławy do Lubeki, które działało do ​​pokoju w Tylży w dniu 9.07.1807 r. Po niszczycielskich wojnach 1806-1813, po całkowitym zniszczeniu systemu wymiany pocztowej we całych Prusach rozpoczął się proces jej odbudowy. W 1808 r. poczta została podporządkowana Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, a od 1814 r. ponownie podlegała jedynie generalnemu poczmistrzowi. Każdemu urzędowi pocztowemu podlegały placówki tj., ekspedycje pocztowe i zbiornice listów. Do pracowników pocztowych zaliczano: koniuszych, kontrolerów, listonoszy, wozowych, posłańców, pisarzy pocztowych, pocztylionów, którzy musieli nie tylko wzorowo wypełniać obowiązki, ale dbać o wygląd i umundurowanie. Krój mundurów pocztowych wzorowany był na wojskowym, wykonanym w kolorze niebieskim lub ciemnoniebieskim z pomarańczowymi wypustami. Urzędnicy wyższej rangi nosili epolety i szpady.

Przystanek pruskiej poczty pasażerskiej w połowie XIX w. Autorem ilustracji jest niemiecki malarz Carl Rechlin (1802-1875) W dawnych czasach w Braniewie to poczmistrze mieli obowiązek zapewnienia obiektu na potrzeby placówki pocztowej. Znane są niektóre lokalizacje, jak dom poczmistrza Leichsche przy Langgasee nr 68 (Długa, ob. Gdańska) oraz domy przy Langgasse nr 10 i Poststraße nr 14.  Ostatecznie siedziba poczty znalazła się w kamienicy przy ówczesnej ulicy Rybackiej (Fischerstraße), która w XIX w. przyjęła nazwę Pocztowa (Poststraße, ob. Hozjusza) i taka obowiązywała do 1945 r. W 1816 r. poczmistrz Pflug kupił dom na rynku staromiejskim (naprzeciw ratusza) i przeniósł pocztę w to miejsce, gdzie znajduje się do dziś. W 1838 r. dom ten wraz z sąsiednim domem przeszedł w ręce administracji pocztowej, która w dniu 2.10.1838 r. otworzyła tam nową pocztę. Ta sąsiednia kamienica należała wcześniej do burmistrza Antona Hanmanna, po którym wdowa, przyszła żona chirurga pułkowego Seeligera, była nadal jego właścicielką w 1818 r. Tutaj w dniu 16.12.1809 r. rodzina królewska zajechała w drodze powrotnej do Berlina. Poczta składała się wówczas z dwóch kamienic, które miały podobne frontony do budynków stojących przed wojną przy Poststrasse. Domy te zburzono i w 1889 r. na ich fundamentach wybudowano nowy urząd pocztowy.

pruski listonosz z 1820 r. Brama Kotlarska jedna z pozostałości średniowiecznych obwarowań miejskich została rozebrana w 1843 r. w związku z uruchomieniem poczty pasażerskiej, której dyliżanse nie mieściły się w przejeździe bramnym. Oprócz złego stanu technicznego obiektu, był to jeden z powodów rozbiórki bramy.  Paradoksalnie budowa poczty i rozwój poczty konnej przyczyniły się do rozbiórki Bramy Kotlarskiej, gdyż wszystkie królewskie przesyłki nie przewożono już główną ulicą Langgasse, a ulicą Poststrasse przez Bramę Kotlarską, a droga ta miała być co raz bardziej uczęszczana wraz z położeniem nowej nawierzchni na tej ulicy. W 1842 r. miejski skarbnik August Krüger stwierdza, że Brama Kotlarska stanowi przeszkodę komunikacyjną i domaga się jej rozbiórki, Jednym z powodów była niewielka szerokość przejazdu bramnego wynosząca 3,72 m oraz zły stan techniczny obiektu. Brama Kotlarska została zburzona na przełomie lipca i sierpnia 1843 r. Obok budynku poczty przebiegała Münchgasse (Aleja Mnisza, ob. Kromera) ulica prowadząca niegdyś z rynku Starego Miasta do byłej Bramy Mniszej. W 1888 r. została poszerzona przy okazji rozbudowy poczty, przy tej okazji rozebrano również pozostałości wewnętrznych murów miejskich. Przed laty gmina miejska Braniewo sprzedała dawny dom w ogrodzie strzelnicy położony obok Bramy Mniszej za cenę 10 tys. marek dla urzędu poczty Rzeszy. Dom w strzelnicy został przebudowany w 1725 r. i w latach 1772-1822 pełnił rolę lazaretu, następnie jako miejski szpital, a ostatecznie służył jako przytułek dla ubogich. Chodziło o to, aby zrobić miejsce na rozbudowę budynku poczty. Był jeszcze jeden istotny budynek na Starym Mieście, a mianowicie stajnia miejska od powstania poczty nazywana stajnią pocztową, która stała pomiędzy Wieżą Mieszczańską a Wieżą Byczą. W 1778 r. kupił ją od miasta poczmistrz Gottlieb Thiel właściciel Młoteczna. Równie zamożną osobą był jego syn, również poczmistrz Gottlieb Ferdinand Thiel (1792-1854), właściciel Strubin i kilku posesji w Braniewie. Stajnia była 2-kondygnacyjnym budynkiem z muru pruskiego o wymiarach 17 x 12 m, w którym można było zmieścić 30-40 koni. Stajnię rozebrano w 1873 r.

pocztylion w gospodzie 1887 r. Autor Hugo Wilhelm Kauffmann (1844-1915) Płaskorzeźba na dziedzińcu dawnego cesarskiego urzędu pocztowego w Berlinie na Oranienburger Strasse przedstawia, scenkę dzieci witających przyjazd dyliżansu. W tym czasie w Prusach Wschodnich nie było połączenia kolejowego, gdyż pierwsza linia Kolei Wschodniej (Ostbahn) została ukończona dopiero w 1853 r. Trzeba było więc polegać na dyliżansach, które przewoził nie tylko listy i towary, ale także ludzi. Dyliżans po dobrej i utwardzonej drodze poruszał się z prędkością 10-15 km na godzinę. W XIX w. urząd pocztowy dostarczał tylko dyliżans i płacił za jego utrzymanie, natomiast ekspedycja listów i paczek oraz opieka nad pasażerami należała do pocztyliona, który otrzymywał wynagrodzenie, w tym koszt utrzymania koni, z urzędu pocztowego. Była to ciężka i odpowiedzialna praca, gdyż dyliżans jeździł codziennie, w każdą porę roku i pogodę. Zdarzały się napady na dyliżanse, często więc odwaga i sprawność pocztyliona oraz szybkość koni ratowały jego i pasażerów przed rabusiami. Dyliżans pokonywał trasy pomiędzy miastami tj. ok. 20-30 km w jedną stronę i z powrotem. Podróżni zmieniali powóz, a urząd pocztowy rozdzielał i dostarczał przesyłki. Najczęściej „poczta” to były po prostu 1-2 wynajęte pomieszczenia z naczelnikiem i sekretarzem, którzy odbierali i rozdzielali przesyłki, pobierali opłaty, itp. Często była to karczma, gdzie podróżni mogli posilić się i przenocować.

pruskie kamienie milowe wyznaczające odległości na trasie pocztowej i służące do naliczania opłat W XIX w. stawki usług pocztowych zależne były od odległości i czasu przejazdu, co wymagało dokonania pomiarów szlaków pocztowych i oznakowanie trasy. W tym celu w latach 1815-1834 na trasach ustawiano „kamienie milowe”, a między nimi mniejsze kamienie półmilowe i ćwierćmilowe. Początkowo służyły one poczcie i można było je znaleźć w mieście na przystanku pocztowym lub na poboczu drogi. Zawierały informacje o odległości i służyły jako podstawa do obliczania ceny transportu osób i paczek. Obeliski milowe miały prostokątną lub kwadratową podstawę i miały ławki do wypoczynku, a na każdym był napis oraz godło państwa w postaci orła lub królewskiego monogramu, wykutych w kamieniach lub odlanych z żeliwa. Przestały mieć znaczenie po wprowadzeniu w Prusach systemu metrycznego w 1872 r.

niemiecki znaczek pocztowy z 1956 r. z pruskim pocztylionem z 1827 r. Od 1821 r. powstała poczta pośpieszna, którą podróż odbywała się dniem i nocą, z krótkimi przerwami na posiłki. Obsługiwały ją wygodne, resorowane dyliżanse zaprzęgnięte w 2-4 konie, które zabierały obsługę i 5-11 pasażerów. Poruszały się na drogach brukowych z prędkością dochodzącą do 13 km/godz. Jednak ten luksusowy środek komunikacji, był przeznaczony tylko dla bogatych podróżnych ze względu na wysokie koszty.


 mapka z przebiegiem głównych tras pocztowych: prastarej Landstraße i zbudowanej w latach 1818-1826 Reichsstraße 1pruscy pocztylioni z ok. 1830 r. dyliżans pocztowy w XIX w.  W XIX w. stara droga zwana Haffstraße nie spełniała już wymogów komunikacji. Dlatego w 1818 r. zaczęto budować nową szosę z daleka od tej historycznej drogi. Była to droga utwardzona tłuczniem i żwirem o 7 m szerokości. Gdy we wrześniu 1826 r. uruchomiono nowy trakt z Królewca, opustoszały stare wiejskie drogi i dotychczas prosperujące karczmy przydrożne. Wiele z nich upadało jedna po drugiej, w tym braniewska Hohe Krug przed dawną Bramą Wysoką (ob. ul. Fromborska). Nowa szosa nazywana Berlińskim Traktem (Berliner Chaussee) biegnąca od Królewca przez Braniewo i Frombork do Elbląga i dalej do Malborka, była najważniejszą drogą krajową i to nią kursowała poczta konna. Nowo wybudowana szosa, nazywana też Reichsstraße 1, miała prawie prostą linię i biegła w kierunku „wież kościelnych” poszczególnych miast łącząc: Brandenburg (Uszakowo), Ludwigsort (Ładuszkin), Bladiau (Pjatodorożnoje), Heiliqenbeil (Mamonowo), Gronowo, Braniewo, Frombork, Elbląg i Malbork. Istotną zmianą było również to, że omijała Pasłęk a przebiegała przez Frombork. Droga Reichsstrasse 1 prowadziła później do Berlina i dalej w głąb Niemiec, stąd było takie powiedzenie wśród wschodnioprusaków, którzy będąc na wojnach i widząc żółtą tablicę z numerem „1” mawiali: „Jeśli będziesz podążał za tą 1, powrócisz do domu”. Od dnia 28.05.1934 r. wszystkie główne drogi w Prusach nosiły nazwę Reichsstrasse, a niektóre przetrwały do dziś i są autostradami. Paradoksalnie nieco ponad 100 lat później powstanie Raichsautobahn (dzisiejsza „berlinka”), która przejmie ruch na dotychczasowej Reichsstrasse 1, jak ta wcześniej uczyniła to z pradawną drogą nad Zalewem.

Odznaka służbowa listonosza poczty pruskiej ok. 1830 r. orzeł w koronie na kapeluszpruscy urzędnicy pocztowi w XIX w. Odznaka listonosza z okresu Cesarstwa Niemieckiego. Na odznace ceny opłat za listy, formularze i wzory (waga w gramach i cena w pfeningach). Jest to eksponat w Muzeum Ziemi Braniewskiej.  W dniu 1.05.1839 r. ukazał się komunikat poczty w Braniewie informujący, że oprócz istniejących przewozów pocztowych na trasie Królewiec-Berlin, zostanie uruchomiona usługa poczty pasażerskiej, która działa trzy razy w tygodniu i może przewozić 12 osób. Dyliżansy wyjeżdżały z Berlina we wtorki, czwartki i soboty, by do Braniewa dotrzeć we wtorek, piątek i niedzielę o godzinie 3.45 rano. Na trasę z Królewca do Braniewa dyliżans potrzebował na przejazd 6 godzin, od 18 do północy. Opłata wynosiła 6 srebrnych groszy za osobę i milę. Wcześniejsza płatna poczta przestała obowiązywać od 1.07.1839 r. i została zastąpiona codziennymi przewozami towarowymi. Istniały również usługi pocztowe do Dobrego Miasta 4 razy w tygodniu, a dyliżans wyjeżdżał o 4.30 rano. Poczta dostarczała też do Braniewa gazety, w tym Berliner Staatszeitung i Königsberger Zeitung.

pocztylion w karczmie w XIX w. Autor Hugo Wilhelm Kauffmann (1844-1915) 1920. Niemiecka poczta Rzeszy przewożona zimą na sankach Oczywiście te państwowe placówki pocztowe nie były wystarczające do zapewnienia ​​obsługi całego ruchu pasażerskiego i towarowego. Dlatego kupcy, którzy przewozili własne towary w specjalnych wozach, oferowali je innym zainteresowanym do wspólnego użytku, zapewniając najniższe ceny. Kupiec M. Löwenstein ogłosił, że ​​jego pojazd jeździ raz lub dwa razy w tygodniu na trasie Braniewo-Królewiec, a współtowarzysze mogą meldować się w gospodzie Zum Goldenen RingPahnke z Elbląga informował, że przewozi podróżnych między Królewcem a Elblągiem swoim powozem podróżnym na resorach, którzy powinni meldować się w tym celu w braniewskiej gospodzie Der Schwarze Adler. Jednak to powiadomienie odbyło bez wiedzy gospodyni Czarnego Orła, wdowy Kappner i dlatego nie zaakceptowała tych prywatnych meldunków.

1840. Pocztylion Królewskiej Poczty Pruskiej z luzakami w rozmowie z hodowcą drobiu. Autor niemiecki malarz Gustav Müller 6-osobowy omnibus - powóz pocztowy Poczty Cesarskiej. Typ O.6 z 1893 r. W połowie lat 40. XIX w. na tyle poprawiono warunki drogowe, że wystarczyły 3 doby na przewóz poczty z Królewca do Berlina, a w 1848 r. przyspieszona przesyłka kurierska trwała tylko 36 godzin. Od 1850 r. słynny żółty dyliżans wyjeżdżał z dworca pocztowego Królewiec 2 razy w tygodniu i docierał do celu po nieprzerwanej podróży trwającej 5 dni i 4 noce - oczywiście z odpowiednią zmianą koni. Naprawdę było to osiągnięcie dla podróżnych, którzy podjęli to ryzyko. Sądzono wówczas, że wszystkie możliwości techniczne zostały osiągnięte. Pojawił się jednak wynalazek, który zrewolucjonizował przewozy pocztowe, towarowe i pasażerskie.


URZĘDNICY POCZTY PRUSKIEJ i NIEMIECKIEJ w XIX i NA POCZĄTKU XX WIEKU

królewski pocztylion pruski w 1850 r.  Pruscy pocztylioni z ok. 1850 r. Autor niemiecki malarz Gustav Müller, Drezno 1891 r.urzędnik, listonosz i pocztylion Poczty Rzeszy w 1871 r. Autor niemiecki malarz Gustav Müller, Drezno 1891 r.Urzędnicy pocztowi pocztylion Poczty Rzeszy w 1871 r.  Autor niemiecki malarz Gustav Müller, Drezno 1891 r.pocztylion i urzędnik pocztowy (paczkomistrz) Cesarskiej Poczty Rzeszy (Kaiserliche Reichspost) w 1879 r.  Akwarela Gustaw Müllerurzędnik Królewskiej Poczty Pruskiej w XIX w. listonosz niemiecki z przełomu XIX/XX w.listonosz na ilustracji z 1907 r.Pocztowcy starej berlińskiej poczty na przestrzeni wieków


  

Jeden z dyliżansów z dawnych czasów, który jeździł codziennie do I wojny światowej. Karczma w tle to zabytkowy budynek: jest to karczma „Zum goldenen Kürbis” w Tharau (ob. Wladymirowo) na południe od Królewca, w której znajdował się przystanek dyliżansu. Właścicielem był Emil Ludwig. Takie dyliżanse przywoziły listy i paczki. Dla wielu ludzi było to bolesne pożegnanie, gdy wraz z rozwojem nowoczesnych środków transportu w całym kraju znikały pocztowe dyliżansy.powstanie kolei żelaznej zmieniło również funkcjonowanie poczty. Na ilustracji dworzec kolejowy w Braniewie, który istniał w latach 1852-1915. W 1916 r. zastąpił go budynek, który stoi do dziś. Kolej Wschodnia „Ostbahn” dotarła do Braniewa w 1852 r. a w 1853 r. do Królewca W połowie XIX w. wybudowano pierwszą linię kolejową w Prusach Wschodnich – Ostbahn, która podobnie jak najstarsza droga przechodziła prawie przez te same miejsca. Trasa Malbork-Elbląg-Braniewo została otwarta w 1852 r., a odcinek z Królewca do Braniewa w dniu 1.08.1853 r. Otwartą w dniu 12.10.1857 r. trasę Królewiec-Berlin pociąg pokonywał w 9-10 godzin. To była rewolucja! Kolej Wschodnia uczyniła dotychczasowe połączenie pocztowe zbytecznym, a stacje poczty pasażerskiej mogły pozostać tylko na liniach bocznych, gdzie nie dotarła kolej. Dalsza rozbudowa sieci kolejowej ostatecznie położyła kres tym drugorzędnym liniom poczty pasażerskiej, ale dopiero w 1926 r. zlikwidowano ostatni pocztylion w Prusach Wschodnich. Jakie znaczenia miała kolej najlepiej świadczy przykład miasteczka Brandenburg, który też miało być przyłączone do kolei. Jednak mieszkańcy tego starego miasta targowego stawiali opór nowoczesnemu połączeniu komunikacyjnemu, uważając, że poradzą sobie prowadząc handel furmankami. Wkrótce się okazało, że kolej i poczta wyparły dotychczasowe firmy przewozowe, przez co znacząco spadło znaczenie i liczba mieszkańców Brandenburga. Miasto odrodziło się wiele lat później, wraz z popularyzacją transportu samochodowego.

urzędnicy pocztowi Pruskiej Poczty Królewskiej w 1855 r. stary dyliżans niemieckiej Reichspost z 1871 r.  Choć stara konna poczta pasażerska miała swój urok, podróżowanie nią było raczej wątpliwą przyjemnością. Wraz z początkiem ery kolei, linie dyliżansów stopniowo dobiegały końca. Pocztylioni z trąbkami i dyliżanse, które od 1714 r. były „panami krajowej drogi”, należały już do przeszłości. Przez długi czas, aż do około 1914 r. pozostały tylko wysokie żółte dyliżanse do dostarczania paczek, dopóki nie zostaną zastąpione przez samochody pocztowe. Nastąpiła również kolejna zmiana, bowiem do ok. 1850 r. opłaty pocztowe w Niemczech uiszczano gotówką, jednak Bawaria jako pierwszy kraj niemiecki wprowadziła znaczki pocztowe w 1849 r. Wkrótce uczyniło tak też Królestwo Prus, które reformą z 1850 r. wprowadziły 6-stopniową skalę opłat. Ustalono też stałe godziny otwarcia placówek i zaczęto uruchamiać skrzynki pocztowe na wsiach.

godło Cesarskiej Poczty powstałej w 1871 r.dyliżans Reichspost z 1870 r.  W 1871 r. powstała Reichspost, a służba telegraficzna była tak zorganizowana i prowadzona, że ​​mogła sprostać wszelkim potrzebom. Według wydanego w 1880 r. „Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, autor hasła Braniewo Filip Sulimierski podaje, że w mieście funkcjonuje: „poczta i urząd telegraficzny I klasy, poczta na dworcu, poczta osobowa do Frauenburga i Dobrego Miasta”. W latach 1894-1900 funkcjonowała też prywatna usługa pocztowa Königsberger Hansapost, która utrzymywała własną usługę kurierską ze skrzynkami pocztowymi i listonoszami, jednak po zmianie prawa pocztowego zaprzestała działalności.


 

PRZEDWOJENNY BUDYNEK POCZTY

znany z wielu przedwojennych pocztówek budynek poczty został oddany w dniu 2.10.1889 r. Był to nowoczesny jak na koniec XIX w. budynek 3-kondygnacyjny, w którym oprócz pomieszczeń służbowych, były też mieszkania pracowników poczty. oddany w dniu 2.10.1889 r. Był to nowoczesny jak na koniec XIX w. budynek 3-kondygnacyjny, w którym oprócz pomieszczeń służbowych, były też mieszkania pracowników poczty. Został poważnie uszkodzony podczas sowieckiego bombardowania w dniu 5.02.1945 r. Budynek poczty został poważnie uszkodzony podczas sowieckiego bombardowania w dniu 5.02.1945 r. Po wojnie stał do lat 50-tych po czym został rozebrany jak większość zabudowy staromiejskiej.Niemiecka poczta urzędowała w tym gmachu w latach 1889-1945.poczta po wojnie ok. 1947-48. Budynek zdecydowanie nadawał się do remontu, tym bardziej że miał ok. 60 latlata 50-te XX w. podczas rozbiórki budynku jako ostatnie zagładzie uległo ozdobne wejście do poczty


 

Flaga Poczty Cesarskiej z lata 1892-1918godło poczty Republiki Weimarskiej z 1923 r. Dotychczasowe lokum poczty przestało wystarczać, więc za czasów dyrektora poczty Schwarza w 1888 r. powstał plan budowy nowoczesnego gmachu w tym samym miejscu. Jednak wymagało to znacznych prac. Zburzono dotychczasowe kamienice oraz znajdujący się za nimi dom w dawnej strzelnicy przy Bramie Mniszej, który wcześniej miasto za 10 tys. marek odsprzedało urzędowi poczty Rzeszy. Dom ten zbudowano w 1725 r., w latach 1772-1822 był tam wojskowy lazaret, a później szpital miejski i wreszcie przytułek dla ubogich. Przy tej okazji została poszerzona uliczka Münchgasse (Aleja Mnisza, ob. Kromera) prowadząca niegdyś z rynku Starego Miasta do byłej Bramy Mniszej. Podczas tych prac rozebrano również pozostałości średniowiecznych wewnętrznych murów miejskich. Wszystkie te zabiegi miały na celu zrobienia miejsca pod budowę nowego budynku poczty. Dopiero na po usunięciu dotychczasowej zabudowy w dniu 2.10.1889 r. otworzono znany z wielu przedwojennych pocztówek nowy kilkupiętrowy gmach poczty, który przetrwał do 1945 r. 

budynek Poczty Polskiej w latach 70-tych XX w. zdecydowanie odbiegał „stylem” od poprzedników podobnie jak cała dzisiejsza zabudowa Placu Strażackiego i Hozjusza  Budynek poczty został mocno uszkodzony podczas sowieckiego bombardowania w dniu 5.02.1945 r. Po wojnie stał do lat pięćdziesiątych, gdy jak większość zabudowy staromiejskiej został rozebrany. Nowe władze polskie po objęciu Braniewa musiały zorganizować też pocztę, a pierwszym naczelnikiem urzędu pocztowego w Braniewie został Marian Narbutowicz. W 1963 r. powstał istniejący do dziś budynek Poczty Polskiej przy ul. Hozjusza 1. Poczta w tym miejscu stoi już 205 lat! Taka tradycja…

 


Źródła: Achremczyk S., Szorc A. Braniewo. Olsztyn 1995.; Obłąk J. Biskup Ignacy Krasicki organizatorem poczty na Warmii. Studia Warmińskie, nr X. Olsztyn 1973.; Mrowiński A. Działalność poczty w okręgu myśliborskim na tle rozwoju łączności w państwie pruskim do czasów przejęcia jej w 1868 roku przez Pocztę Związku Północnoniemieckiego. NRH-A nr 16, Szczecin 2009.; Guttzeit E.J. Die alte Landstraße am Frischen Haff. Handelskarren, Postkutschen und Autos. Das Ostpreußenblatt 1961.; Lutterberg A. Zur Baugeschichte der Altstadt Braunsberg. ZGAE nr 19. Braunsberg 1916.; Grunert. Blätter ostpreußischer Geschichte. Von der Reichstraße Nr.1. Das Ostpreußenblatt 1957.;Mielcarczyk G. Funde aus der „Blumen“ – Sammlung. Das Ostpreußenblatt 1964.; Pawel R. Blätter ostpreußische Geschichte vom „Bryffstall” bis zur Briefamrke. Das Ostpreußenblatt 1956.; Kumpies K. Herren der Landstraße. Ein Blick auf die Anfänge des Postwesens im alten Preußen. Das Ostpreußenblatt 1988. www.kurekmazurski.plwww.berufe-dieser-welt.dewww.paz.de

 

.