HISTORIA BRANIEWSKIEGO DZWONU

Hamburg. Cmentarz dzwonówNa oficjalnej stronie miasta Braniewa oraz na stronie informacji turystycznej w kalendarium poświęconym jego historii znajduje się następująca notatka1812 12 czerwca przez Braniewo przejeżdża Napoleon. Zatrzymał się na krótko przy ratuszu, wysłuchał dzwonu rozbrzmiewającego z kościoła św. Katarzyny i stwierdził, że chciałby go mieć w Paryżu. Dzisiaj ten dzwon wisi w klasztorze benedyktynów w Aachen i rozbrzmiewa wspominając braniewską przeszłość.

Ta krótka notka jest ona dosłownym tłumaczeniem z niemieckiej strony poświęconej historii Braniewa www.braunsberg-ostpreussen.de: 1812 Am 12. Juni kam Napoleon durch Braunsberg. Als er am Rathaus kurz anhielt, bekam er Gefallen am Klang der großen Glocke von St. Katharina, die er gern nach Paris hätte schaffen lassen. Sie hängt heute im Glockenturm der Benediktinerabtei Kornelimünster bei Aachen, ein tönender Zeuge aus Braunsbergs Vergangenheit.Problem w tym, że Napoleon oprócz wyrażenia swojego zachwytu dźwiękiem braniewskiego dzwonu i opinią, ze chciałby go mieć w Paryżu, nie odpowiada za jego zresztą znacznie późniejsze zniknięcie z naszego kościoła. Nadmieniam, że nigdzie w żadnej książce, czy stronie internetowej nie znalazłem informacji o tym, że za „zrabowanie” dzwonu odpowiada Napoleon. Jest to chyba tylko błędna nadinterpretacja tego niefortunnego wpisu na niemieckiej stronie internetowej o Braniewie.

Pisząc o braniewskim dzwonie w Niemczech w klasztorze benedyktynów pod Aachen zakładałem, że obecnie jest tam jeden dzwon ze św. Katarzyny. Prawda jest jednak taka, że w Niemczech są trzy braniewskie dzwony wszystkie pochodzące z kościoła św. Katarzyny, a trafiły do niemieckich świątyń z tego samego cmentarzyska dzwonów w Hamburgu.  W związku z tym nie zmieniając dotychczasowej treści artykułu najnowsze informacje na temat braniewskich dzwonów zamieściłem na samym końcu.

 

Czytaj więcej: HISTORIA BRANIEWSKIEGO DZWONU

.