NIEZWYKŁY WYCZYN CZARNEGO HUZARA

Huzar 5 pułku  Totenkopf - trupia główka. Odznaka Czarnych HuzarówW dniu 26.02.1807r. miała miejsce bitwa o Braniewo pomiędzy armią francuską a połączonymi siłami prusko - rosyjskimi. Bitwa zakończyła się zwycięstwem Francuzów i odbiciem utraconego dwa dni wcześniej miasta. Tuż po bitwie o Braniewo brawurowego wyczynu dokonał jeden z Czarnych Huzarów (Schwarzen Husaren) z 5 pułku(5 Husaren Regiment), gdy będąc odciętym od swoich oddziałów wykorzystując fortel przedostał się przez francuskie pozycje. Wyczyn ten stał się wówczas głośny w całym Królestwie Prus, bowiem w głodnym sukcesu po licznych klęskach kraju był rozpowszechniany zarówno w piśmie jak i przekazach ustnych. Pułk Czarnych Huzarów dowodzony przez von Prittwitz’a był wówczas jedyną tego typu jednostką w armii pruskiej po klęskach w roku 1806.

 

 Johann von Giese ok.1840r. Szarża Czarnych Huzarów na piechotę francuską 10.06.1807r. podczas bitwy pod Lidzbarkiem Warm.Scena przedarcia się przez Braniewo w dniu 26.02.1807r. oddziału Johanna Giese namalowana przez R. Knötel. Obraz znajdował się w  jednym z muzeów we Wrocławiu. Zima 1807r. pruscy huzarzy na zwiadach Nad ranem 26.02.1807 roku 21-letni plutonowy Johann von Giese został wysłany z 20 huzarami 5 pułku Prittwitz’a na patrol w kierunku Elbląga. Był to jeden z patroli zwiadowczych wysłanych przez generała von Plötz’a w celu rozpoznania rozmieszczenia sił wojsk francuskich. Wieczorem w drodze powrotnej z patrolu Giese od napotkanych mieszkańców dowiedział się o bitwie i o zajęciu Braniewa przez Francuzów, których miało być w mieście 1800. Ponieważ przy wysokim poziomie wody nie mógł sforsować pokrytej kruchym lodem Pasłęki, aby powrócić do swego oddziału postanowił wykorzystać jedyną dostępną przeprawę jaka był most w Braniewie. Jednak, aby tego dokonać musiał przejść ulicami zajętego przez wroga miasta. Johann von Giese bardzo dobrze znał okolice i dlatego śmiało tuż po zapadnięciu zmroku wjechał do miasta na czele 20 swoich huzarów. Padający śnieg i ciemna noc obudziły w pruskim dowódcy nadzieję, że jego żołnierzy nie da się rozpoznać (wszyscy huzarzy tamtej epoki nosili niezwykle podobne mundury, więc owinięci w płaszcze i szale byli prawie nie do rozróżnienia). Już sam pomysł wjazdu oddziałem do obstawionego przez wroga miasta był śmiały, o ile nie szaleńczy. Pamiętać trzeba, że tego dnia miała miejsce bitwa o Braniewo i w mieście oraz okolicy musiało znajdować się kilka tysięcy francuskich żołnierzy, którzy jednak po walce oraz plądrowaniu zdobytego miasta na pewno nie spodziewali się przeciwnika w oczyszczonym mieście. Huzarzy śmiało wjechali do Braniewa i wykorzystując sprzyjające ciemności oraz śnieżną zawieję przejechali niepostrzeżenie ulicami pod Most Kotlarski. Jadąc musieli minąć wielu francuskich żołnierzy, a w każdej chwili w najlepszym przypadku groziła im niewola. Tutaj jednak oddział został rozpoznany i ostrzelany przez strzegącą mostu wartę. Giese zarządził szarżę, dzięki której Czarni Huzarzy atakując z szablami w dłoniach utorowali sobie drogę przez obstawiony most. Czterech huzarów padło i zostało odciętych. Jeden z odciętych spada z konia i zostaje otoczony przez francuskich strzelców konnych. Francuzi oferują pardon, ale na próżno gdyż Czarny Huzar wezwany przez francuskiego strzelca, aby się poddał, odrzuca ofertę. Rozgoryczony upadkiem Prusak rzuca się na przeciwników z szablą i woła do nich:"Bijcie się ze mną na śmierć" i niestrudzenie wymachując szablą woła::"Nie chcę łaski". Strzelcy wciąż wściekle naciskają na niego i grożą, że go zasieką, ale on zimno i wytrwale odmawia poddania jak za pierwszym razem.. Zaskoczony takimi słowami francuski oficer z dużym wysiłkiem chwyta jego ręce i pyta:" Dlaczego będąc pokonanym nie prosisz o łaskę", na co Czarny Huzar wskazując na czaszkę na swojej czapce stwierdza: "Czy to nie oszustwo?". Woli zginąć niż poddać się w niewolę.  Tymczasem reszta wywalczyła sobie drogę i przejechała galopem przez most ścigana ogniem karabinowym warty. Ich dowódca poprowadził oddział przez Nowe Miasto i przedmieście na północ drogą biegnąca wzdłuż wybrzeża w kierunku Heiligenbeil, w ślad za Plőtzem. 

 1807. Huzar z 5 pułku Goldenes Militär-Verdienst-KreuzScenka przedstawiająca Czarnego Huzara otoczonego przez francuską jazdę po walce oddziału plut. Giese na braniewskim moście. Pruski huzar woli zginąć niż oddać się w niewolę. Zanim jednak zdołał wyjść poza linie wroga, wpadł na francuskie wedety. Znów zaszarżował i po raz drugi udało mu się całkowicie rozbić zaskoczonego przeciwnika. W czasie pogoni huzarzy natknęli się na inny francuski oddział kawalerii, który prowadził dwa zdobyte wcześniej pruskie działa wraz z dwoma wozami z amunicją oraz jeńców z rozmaitych jednostek. Były to porzucone wcześniej przez uciekających Prusaków i uszkodzone 2 działa batalionowe należące do batalionu Chlebowski (były to resztki pruskiego 60 pułku piechoty z Warszawy, który uległ rozkładowi w wyniku dezercji licznych w nim Polaków i liczył zaledwie kilkudziesięciu żołnierzy). Po raz  trzeci tamtego dnia szarżujący huzarzy odnieśli sukces: bez strat własnych rozproszyli oddział francuskiej kawalerii, jeńcy zostali uwolnieni, a działa i wozy z amunicją odebrane. Późną mocą plutonowy Giese z 16 huzarami i zdobyczą zdołał w końcu dołączyć do oddziałów gen. von Plötza w Heiligenbeil, gdzie został entuzjastycznie powitany. Trzeba przyznać, że młodemu pruskiemu huzarowi sprzyjało ogromne szczęście, połączone jednak z niezwykłą odwagą i pomysłowością, tak charakterystyczną właśnie dla huzarów. Okazana odwaga i inicjatywa przyniosły ich dowódcy złoty medal – najwyższe odznaczenie, jakie mógł otrzymać człowiek nie będący szlachcicem (chodzi zapewne o Goldenes Militär-Verdienst-Kreuz- złoty wojskowy krzyż zasługi, najwyższe odznaczenie dla podoficerów i żołnierzy). Osławiony tym wyczynem Johann Giese został na zamku w Królewcu osobiście przedstawiony przez generała Otto Friedricha von Dierecke (w latach 1796-1806 dowódca garnizonu w Braniewie) królewskim książętom. Natomiast w dniu 29.05.1807r. za niezwykłą odwagę plut. Giese został promowany przez króla Fryderyka Wilhelma III na Junkra.

obraz Wojciecha Kossaka. polski szwoleżer gwardii w starciu z czarnym huzaremBadeński Order Lwa Zerygeńskiego. Dyplom z rozkazem nadania Krzyża Komandorskiego z liśćmi dębu dla pułkownika von Giese, Karlsruhe 27.10.1849 r. z oryginalnym podpisem Wielkiego Księcia Leopolda.Pruscy Czarni Huzarzy z okresu wojny wyzwoleńczej Prus w latach 1813-1814. Johann Wilhelm von Giese (16.06.1785-30.12.1855) - służbę w 5 pułku huzarów rozpoczął w 1806 roku (wg innych źródeł w 1804). W kampanii przeciw Rosji w 1812 roku walczył jako podporucznik i adiutant w 2 pułku huzarów (2 Leib-Hussaren Regiment), ciekawostką jest, że dowódcą tego pułku był francuski emigrant Graf de la Roche-Aymon, który wyróżnił się zwłaszcza w zdobyciu Braniewa przez Prusaków w dniu 24.02.1807r. walcząc przeciw swoim rodakom z armii Napoleona.

 

  Krzyż Żelazny z 1813r. Order Pure la Merite. Najwyższe pruskie odznaczenie wojenne Sztandar pruskiego 7 pułku ułanówJohann von Giese za jedną z potyczek został odznaczony francuską Legią Honorową. Po wystąpieniu Prus przeciwko Francji za udział w zwycięskiej wojnie wyzwoleńczej w latach 1813-14 odznaczony został Krzyżem Żelaznym II klasy i najwyższym wojskowym pruskim orderem Pour le Merite (20.02.1813). Karierę wojskową kontynuował w armii pruskiej kolejno awansując: w 1809r. na podporucznika1817- porucznika, 1822- rotmistrza, 1834- majora, 1846- pułkownika i wreszcie w 1850r. na generała-majora. Wśród licznych odznaczeń są: rosyjskie Order Stanisława IV klasy (1833) i II klasy (1835), pruski Order Czerwonego Orła III klasy (1847). W 1849r. płk von Giese otrzymał wysokie odznaczenia badeńskie i heskie, najprawdopodobniej za udział w likwidacji rewolucji, miotającyh państewkami niemieckimi w czasie tzw. Wiosny Ludów. W 1847r. otrzymał także  tytuł szlachecki. W armii pruskiej służył w następujących jednostkach: od 1809r. w 2 Pułku Lejbhuzarów, od 1815- w 15 Brygadzie Kawalerii, od 1817- w 6 pułku huzarów, od 1824- w 2 Brygadzie Landwehry, od 1834-  w 1 Brygadzie Dragonów, od 1836- w 4 pułku ułanów. Następnie dowodził samodzielnie: latach 1943-48  był dowódcą 7 pułku ułanów (7 Ulanen-Regiment „Großherzog Friedrich von Baden“), w 1848 r. został dowódcą 8 Brygady Kawalerii, a zakończył służbę jako dowódca 6 Brygady Kawalerii w latach 1849-50. W 1850r. jako generał przeszedł w stan spoczynku.

Źródła:Franz Bucholz. Braunsberg im Wandel der Jahrhunderte. 1934. James R. Arnold, Ralph R. Reinertsen. Triumf Napoleona. Kampania Frydlandzka 1807 roku.  Oświęcim 2012.; Das Ostpreussenblatt. Organ der Landsmannschaft Ostpreussen e. V. Hamburg 14.02.1970.; Orden und Ehrenzeichen aus aller Welt u. a. die Sammlung Franz Hannesschläger -Orden, Ehrenzeichen und Urkunden des Großherzogtums Baden. Auktion 235. Osnabrück 2013.; G. V. Pelet-Narbonne. Geschichte der Brandenburg-Preussischen Reiterei von den Beiten des Grossen Kurfürsten bis zur Gegenwart. I. Band: Die alte Armee Vom Grossen Kurfürsten bis zum Frieden von Tilsit. Berlin 1905.; P. Hammer. Neue Feuerbrande.Herausgegeben von dem Werfasser der vertrauten Briefe über die innern Werhältnisse am Preussischen Hofe seit dem Tode Friedrichs II. Amsterdam und Köln 1807.;   www.napoleon-online.de  www.grosser-generalstab.de  www.pourlemerite.org  www.home.foni.net  www.napoleon-series.org  www.schwarze-husaren-mainz.de  www.wikipedia.com  www.wiki-de.genealogy.net

 

 

 

.