1807. POJEDYNEK HUZARÓW

 

Chorąży francuskiego 2 pułku huzarów1807. Huzarzy 5 pułku Prittwitz'a W czasie walk pod Braniewem doszło do starć pomiędzy elitarnymi oddziałami kawalerii obu walczących stron tj. pomiędzy francuskim 2 pułkiem huzarów (2e Régiment de Hussards), a pruskim 5 pułkiem huzarów (5 Husaren Regiment). Kulisy tej walki są na tyle zaskakujące, że wymagają oddzielnego zaprezentowania, a jak powikłane były czasy niech świadczy fakt, że na czele pruskich huzarów stał francuski emigrant-rojalista służący w armii pruskiej. Istniejący w armii francuskiej do dziś 2 pułk huzarów podtrzymuje tradycję i na pamiątkę walk pod Braniewem w 1807 roku jego 6 szwadron nosi nazwę BRAUNSBERG.

 1807. Francuscy huzarzy, z lewej huzar z 2 pułku 1806. Generał Charles de Lasalle wśród swoich huzarów od lewej: porucznik 2 pułku huzarów w mundurze polowym- 1805r., żołnierz 2 pułku w mundurze wielkim 1801-1802, trębacz 4 pułku huzarów w mundurze wielkim 1804-1805.od lewej- huzarzy  7 Pułku 1800-02 r., huzar kompanii wyborczej 2 Pułku 1802-04 r., huzarzy kompanii centralnej 2 Pułku 1802-04 r. Na drugim planie od lewej- trębacz 9 Pułku 1798-99 r., trębacz 11 Pułku 1798-99 r. Rys. L. 7 F. Funcken Huzarzy pojawili się w armii francuskiej w 1637 roku jako luźne formacje kawalerii wzorowane na formacjach węgierskich i polskich lisowczykach. W 1776 stały się odrębnym rodzajem kawalerii. W 1803 w armii francuskiej istniało 10 pułków huzarów na 80 pułków jazdy. Huzarzy i strzelcy konni stanowili lekką kawalerię, która miała za zadanie prowadzić rozpoznanie i osłaniać piechotę przed niespodziewanym atakiem wroga. Byli przeznaczeni do działań w ariergardzie i awangardzie, a także do ubezpieczeń bocznych. Najsławniejszy wśród francuskich huzarów generał Antonie Charles Louis de Lasalle mawiał, że „każdy francuski huzar, który dożył trzydziestki, był zwykłym dekownikiem (lub był nic niewart)”. On sam poległ w wieku 34 lat w bitwie pod Wagram w 1809 roku, zdążył jednak w swoim krótkim życiu stać się legendą. Był typowym przykładem  napoleońskiego kawalerzysty zawadiaki: człowiekiem żyjącym pełnia życia, nałogowo szukającym niebezpieczeństw i emocji na polach bitwy. On i jego ludzie stanowili elitę armii i paradowali przez życie z aroganckim brakiem dyscypliny właściwym jedynie huzarom. Trudne zadania stawiane huzarom powodowały, że w oddziałach wytwarzało się szczególne poczucie solidarności i więzy koleżeńskie (esprit de corps), co objawiało się też poczuciem wyższości wobec innych formacji. Ich zuchwałość, arogancję i niezdyscyplinowanie tak określił sam Cesarz Napoleon: „ Huzarzy muszą istnieć choćby po to, by pamiętano, że francuski żołnierz musi być dobrym strzelcem, jeźdźcem i artylerzystą i że nic nie może zmusić go do odwrotu”. 

1805. Huzarzy 2 pułku przed bitwa pod Austerlitz 1805. Huzarzy 2 pułku pod Austerlitz Atak  Czarnych Huzarów w dniu 23.04.1807r. na zaskoczonych francuskich żołnierzy na braniewskim zamku biskupim autorstwa człowieka o świetnych pomysłach artystyczno-plastycznych, ukrywającego się pod nazwą NBRART. NBRART W dniu 24 lutego 1807r. odbyła się w słynna walka między Brązowymi Braćmi (francuski 2 pułk) i Czarnymi Braćmi (pruski 5 pułk). Jednak poprzedzona była swoistym wyzwaniem rzuconym pruskim huzarom przez francuskich. Otóż dowódca szwadronu Czarnych Huzarów 5 pułku Prittwitz'a hrabia Antoine La Roche-Aymon, francuski emigrant-rojalista w służbie pruskiej, przybył do Braniewa wieczorem 23.02.1807. Szwadron straży przedniej huzarów przez miasto dotarł do Wysokiej Bramy, gdzie napotkał pojedynczych żołnierzy francuskich, którzy wycofali się do Lasu Miejskiego. Dowodzony przez La Roche-Aymona II batalion huzarów Prittwitza wchodził w skład  brygady straży przedniej pułkownika Maltzhana razem z dwoma słabymi batalionami fizylierów Bülow i Wolfarth - miał za zadanie zajęcie miasta przez wkroczeniem sił głównych generała von Plötza.  Główne siły huzarów stanęły początkowo na wschód od Braniewa po prawej stronie Pasłęki. Pikiety zostały wystawione w kierunku południowo-zachodnim, tj. pomiędzy drogami do Fromborka po Las Miejski, a w kierunku na Frombork, Młynary i Pierzchały wysłano patrole huzarów. Tak to wspomina sam hrabia Antoine La Roche-Aymon: "Zająłem Braniewo z czterema szwadronami mojego pułku. Po powrocie z placówek na zamku znalazłem dwóch wartowników z 45 pułku piechoty, a trębacz który im towarzyszył dał mi bilet, który zawierał kilka słów: Brązowi Bracia z zadowoleniem przyjmą Czarnych Braci, jutro w południe." Było to wyzwanie do walki, gdyż takie było niepisane prawo, czy obyczaj wśród huzarów. Wszystko wskazuje na to, że do starcia doszło w umówionym czasie. (Na marginesie schwytani wartownicy nie mogli być z 45 pułku piechoty, lecz z któregoś pułku 1 dywizji generała Duponta, natomiast trębacz na pewno był z 2 pułku huzarów.). Nie było to pierwsze spotkanie obu formacji, gdyż już 23.01.1807r. podczas powrotu oddziału 2 pułku huzarów z rekonesansu pod Ornetą,  nadział się na 40 Czarnych Huzarów i kozaków i wziął do niewoli ich dowódcę. Obie formacje miały wiele sposobności do spotkań ze względu na charakter działań i jak widać wyraźnie "zaiskrzyło", skoro szukano okazji do pojedynków.

1807. Huzar 2 pułku2 Pułk Huzarów w kampanii 1805 r. Od lewej - trębacz, huzar 3 kompanii  1 szwadronu, porucznik. Rys. A. Jeżow.Czarny Huzar podczas szarży szarża Czarnych Huzarów Spodziewając się ataku La Roche-Aymon podjął niezbędne środki ostrożności i sprawdził rozmieszczenie swoich placówek. Mimo to przeciwnik ruszył na miasto z takim impetem, że jak pisze: "Ledwo miałem czas wsiadać na konia i ruszać na wroga z tym co miałem pod ręką". Przed południem 24.02.1807 pruskie pikiety natknęły się na jazdę francuską, która odrzuciła je w stronę miasta. Szwadron straży przedniej został wyparty z przedmieścia przez francuski 2 pułk huzarów, ale natychmiast na pomoc pospieszyły 2 szwadrony 5 pułku huzarów prowadzone przez majora Szerhadely, odrzucając wroga z przedmieścia. Inne szwadrony Czarnych Huzarów pod majorem La Roche- Aymon ruszyły na wsparcie, przez obsadzone prze pruskich fizylierów Braniewo. Przed miastem doszło do gorącej potyczki. Jak dalej wspomina La Roche-Aymon: "Miałem to szczęście, że zatrzymałem 2 pułk huzarów i zmusiłem go do odwrotu na przedmieścia i to wtedy, kiedy była nas naprawdę niewielu, ale to było wyzwanie, osobliwy rodzaj walki. Odepchnąłem atak, zmuszając pułk do wycofania po gorącej potyczce. Jednak dwa dni później, 26, nie byłem już tak zadowolony i zapłaciłem wyczerpująco za mój poprzedni sukces". Francuzi wycofali się na Zawierz i Trąby ze stratą 31 zabitych żołnierzy, ponadto do niewoli dostało się 11 Francuzów, w tym 2 oficerów. Stracili też 32 konie, ale zdołali zabrać swoich rannych. W niektórych publikacjach Francuzi przypisują sobie zwycięstwo, przykładowo w biografii szefa szwadronu 2 pułku Alexandre-Henri-Charles Hubinet de Soubise pada wręcz stwierdzenie, że wygrał 24 lutego pod Braniewem z sześcioma szwadronami Czarnych Huzarów, z których wielu było zabitych i rannych. Jednak śmiało można założyć, że Francuzi ulegli w tej potyczce i wycofali się, ale straty mogły być mniejsze niż podają źródła pruskie.

Znaczek lub pamiątkowa plakietka nawiązująca do starcia pod Braniewem pomiędzy francuskimi i pruskimi huzarami. Walki te w obu armiach urosły do rangi legendy. Na znaczku napis, który można przetłumaczyć następująco: Czarny Huzar musi nienawidzić i nie chcąc przebaczenia zawraca ze słowami: „Na to jest za późno!”. Dowódca jednego ze szwadronów Czarnych Huzarów rotmistrz Lockstädt w liście do przyjaciela  pisze: "Braniewo, gdzie zgodnie z rozkazem wystawiliśmy awangardy ma wiele wad, gdyż można tylko patrolować po rozproszonych wioskach". A następnie proroczo zauważa: "Po pierwszym rozpoznaniu wroga, który został odrzucony przez huzarów, mieliśmy sporo powodów aby spodziewać się nieuchronnego nadejścia kolejnych znacznie silniejszych oddziałów, które zaatakują miasto, ponieważ oczywiste było, że intencją przeciwnika jest zajęcie linii Pasłęki, czemu awangardy nie mogły zapobiec."  To co było oczywiste dla młodszego oficera pruskich huzarów pozostawało niedostrzegalne dla głównodowodzącego generała. 

Okazja do rewanżu nadeszła stosunkowo szybko, bo podczas bitwy o Braniewo w dniu 26.02.1807r., Nie było to trudne, gdyż Czarni Huzarzy patrolowali okolice Braniewa, a francuski 2 pułk maszerował w awangardzie sił francuskich generała Pierre Duponta.

  Generał Armand Lebrun de La Houssaye Szarża 2 pułku huzarów. 1807. szraża 4 pułku huzarów pod FrydlandemW czasie bitwy doszło do zaciętych walk o Stępień (Stagendorf). Podczas ataku francuskiego 24 pułku piechoty liniowej na oddziały rosyjskie, żołnierz francuski  zdobywa jeden ze sztandarów pułku muszkieterów kałuskich. Wówczas major la Roche-Aymon poprowadził kontratak ze swoim szwadronem Czarnych Huzarów podczas którego, osobiście odbił i zwrócił Rosjanom cenne trofeum. Do akcji przystępuje kawaleria francuska, 2 i 4 pułk huzarów pod dowództwem generała Armand Lebrun de La Houssaye, wykorzystując fakt, że pruskim oddziałom nie udało się osłonić skrzydeł walczącego o Stępień rosyjskiego pułku kałuskiego, przejechały przez luki między oddziałami francuskiej piechoty i zaszarżowały na oddziały wroga. 

 Francuski huzar wg A.Lalauzeoficer kompanii wyborczej 2 Pułku Huzarów. Mal. A. Lalauze. Doskonałą szarżą popisuje się zwłaszcza 2 pułk huzarów, który prowadzony osobiście przez generała La Houssaye zaatakował Czarnych Huzarów odrzucając ich w kierunku Braniewa. Major La Roche-Aymon przegrupowuje swoich huzarów i przeprowadza błyskotliwą kontrszarżę, a  podczas gorącej walki żaden z przeciwników nie ma zamiaru ustąpić. Ostatecznie Brązowi Huzarzy wykorzystują swoją przewagę, aby wykazać wyższość  nad Czarnymi Huzarami rewanżując się tym samym za porażkę sprzed 2 dni. Opis tej walki widziany oczami walczącego w linii żołnierza pozostawił porucznik Jules Marnier z 24 pułku piechoty liniowej: „Przez godzinę jeden z najlepszych pułków kawalerii pruskiej wspierał z wielką odwagą cofające się  wojska, byli to Czarni Huzarzy, sami siebie nazywający postrachem Francuzów. Pułk ten miał sześć silnych szwadronów i dowodził nim francuski emigrant, markiz de La Roche-Aymon. Zmagał się z czterema słabymi szwadronami 5 pułku strzelców konnych dowodzonych przez pułkownika Bonnemain (w rzeczywistości 2 pułk huzarów pod dowództwem pułkownika Gerarda). Kilka szarż wykonanych z wielką umiejętnością sprawiło, że nasi strzelcy (huzarzy) ostatecznie triumfowali przełamując wytrwały opór przeciwnika. Strach przed dostaniem się do niewoli dodał wigoru Czarnym Huzarom, którzy skakali przez stosy zabitych  i rannych, tak że udało się im zagubić wśród uciekinierów.

oficer kompanii wyborczej 2 Pułku Huzarów w mundurze paradnym. Rys. S. Manni. Niedługo potem podczas pościgu przez Nowe Miasto wspaniałą szarżą w pobliżu Siedliska (Einsiedelkruge) popisuje się szef szwadronu Hubinet de Soubise, który na czele 100 Brązowych Huzarów atakuje pruską 9 baterię artylerii konnej Weitzmann’a i zdobywa 3 działa oraz 2 wozy amunicyjne. Szarża ta wzbudza aplauz obserwujących ją generałów francuskich (zapewne Dupont i La Houssaye), a dowódca zostaje następnie wyróżniony w 64 Biuletynie Wielkiej Armii. Podczas walki w rejonie Siedliska w ręce Francuzów wpadły jeszcze 2 uszkodzone działa batalionowe i 2 wozy amunicyjne, które zostały odbite przez przedzierający się przez Braniewo 17-osobowy patrol Czarnych Huzarów dowodzony przez plut. Johanna Giese. (opis w artykule 1807. Niezwykły wyczyn Czarnego Huzara)

 

Szarża Czarnych Huzarów, rok 1815huzarzy 2 pułku podczas rozpoznania huzar 2 pułku. Mal. A. Karaszczuk W swoim podręczniku dla kawalerii wydanym w Paryżu w roku 1829, hrabia Antoine La Roche-Aymon wspomina o walkach z francuskimi huzarami pod Braniewem następująco: "Jeśli spotkają się dwa równie dzielne i dobrze dowodzone oddziały, w następstwie konie rzucają się w naturalnie niewielkich odstępach między każdym kawalerzystą i szeregi są ze sobą powiązane. Dlatego o zwycięstwie zadecydują najbardziej utalentowani fechmistrze. jednak apeluję do wszystkich oficerów kawalerii, nie będąc w sprzeczności z samym sobą: przykłady takie w czasie wojny są bardzo rzadkie. Co do mnie, mogę wymienić tylko dwa przykłady. W pierwszym przeciwnik został mocno pobity, podczas gdy w drugim miał przewagę." Autor miał oczywiście na myśli walki huzarów pod Braniewem 24 i 26 lutego 1807r. O ocenie działań 2 pułku huzarów podczas całej kampanii najlepiej świadczy korespondencja cesarza Napoleona i dowódcy I korpusu marszałka Bernadotte z dnia 28.02.1807r. Bernadotte pisze w liście: "Wasza Wysokość będzie bez wątpienia zadowolony, że świetnie sprawiła się dywizja Duponta i lekka kawaleria, a szczególnie 2 huzarów". W odpowiedzi Napoleon tego samego dnia stwierdza: "Przekaż moje zadowolenie dla 2 pułku huzarów, niech wiedzą, że z przyjemnością widziałem piękne poprowadzenie wojska generała Duponta do Braniewa".  

trębacz brygadier i adiutant 2 Pułku Huzarów 1806 r. Rys. R. Louis.trębacz kompanii wyborczej 2 Pułku Huzarów 1809 r. Mal. R. Louis Mimo, że walki między Francuzami a Prusakami były zacięte, nie było między nimi większej nienawiści. We wspomnieniach oficera 9 pułku piechoty liniowej porucznika Jean-Marie Félix Girod de l'Ain, który powrócił do swojej jednostki ze szpitala już po bitwie o Braniewo, oficer pruskich Czarnych Huzarów, który miał swoją rodzinę w Braniewie, kilka razy uzyskał pozwolenie na przyjazd do miasta z wizytą jako parlamentariusz. Pewnego dnia, gdy Girod udał się na podmianę swojej placówki, poszedł z Prusakiem do strumienia, który oddzielał widety francuskie od nieprzyjacielskich. Niedługo potem, znalazł się po drugiej stronie, wśród pięciu lub sześciu oficerów pruskich, którzy mówili bardzo dobrze po francusku. Równie dobrze mogli  wziąć go do niewoli i wykorzystać nieostrożność Francuza, ale zyskali jego uznanie nie pozostawiając wątpliwości co do swoich manier. 

 

1809. Pułkownik Antoine de la Roche-Aymon jako dowódca 2 Leib-Husaren-Regiment Huzar z 5 pułku PrittwitzaBohaterem pojedynku huzarów był niewątpliwie Francuz w pruskiej służbie hrabia Antoine de La Roche-Aymon (1772-1849). W 1789 wysłany został z misją do Neapolu po ambasadora Talleyranda, tam zaciągnął się do wojska w Neapolu. Po zwiedzeniu Włoch, dołączył do ojca w Koblencji i wstąpił do armii książąt, z którymi brał udział w kampanii 1792 roku. W 1794 roku podejmuje służbę w armii pruskiej zostając adiutantem księcia Henryka Pruskiego. W 1802 roku był majorem huzarów von Zieten’a, a następnie zastępcą dowódcy od 1806 roku. Odbył kampanię pod Jeną pod dowództwem Rüchel’a. Bierze udział w kampanii pruskiej 1807 roku jako dowódca składającego się z 5 szwadronów 2 batalionu 5 pułku huzarów. Za walki w kampanii zimowej 1807 roku, w tym o Braniewo w dniu 24.02.1807 otrzymuje najwyższe pruskie odznaczenie order Pure la Merite. Po Tylży, jest jednym z reformatorów armii pruskiej, tworzy instrukcje dla oddziałów kawalerii lekkiej. W stopniu pułkownika od 1808 roku dowodzi 2. Leib-Husaren-Regiment. W 1810 roku został odwołany do Francji przez cesarza Napoleona, ale dowiedziawszy się, że rozłam między Francją a Prusami jest nieunikniony, odmówił przyłączenia się do armii francuskiej i wrócił do Prus, gdzie uzyskał stopień generała majora. Ponownie upomniany przez Cesarza, został umieszczony pod obserwacją policji, ale udało mu się dostać paszport i ukryć w Brandenburgii, gdzie przebywała jego żona. Wraca do Francji w sierpniu 1814 roku i zostaje mianowany generałem brygady przez Ludwika XVIII w nagrodę za usługi świadczone na rzecz Króla Pruskiego. W czasie Stu Dni, powrócił do swojej posiadłości w Creuse. Po abdykacji Napoleona m.in. był członkiem Izby Lordów oraz  dowódcą wojskowym kolejno kilku departamentów. Był również autorem podręczników na temat użycia jednostek  kawalerii.

Emblemat 2 pułku huzarówEmblemat 6 szwadronu BRAUNSBERG Współczesny ekwipunek 2 pułku huzarów   Współczesny pojazd rozpoznawczy 2 pułku huzarów. 2010. 2 pułk huzarów w czasie defilady 2010.Odznaczenia dla żołnierzy 2 pułku huzarówPoczet sztandarowy 2 pułku huzarów podczas obchodów dnia zwycięstwa Strasbourg 8.05.2013r.2010. 6 szwadron Braunsberg 2 pułku huzarów Francuski 2 pułk huzarów (2e Régiment de Hussards) został założony w roku 1735.Wziął udział w wojnie siedmioletniej (1756-63), dowódcą pułku na podstawie dekretu królewskiego z dnia 27.08.1761r. został Markiz de Andre-Claude Claviere Chamborant  i na 29 lat dał swoje nazwisko dla pułku huzarów Chamborant, przydomek ten huzarzy zachowali nawet po zmianie nazwy na 2 pułk huzarów. Innym przydomkiem huzarów  pułku była nazwa  Brązowi Bracia. W okresie walk pod Braniewem pułkiem dowodził colonel François Joseph Gérard. Pułk brał udział w 92 bitwach, a odznaczył się zwłaszcza bitwach pod: Valmy (1792), Austerlitz (1805), Frydlandem (1807), Isly (1844), Solferino (1859), Flanders (1914) i Avry (1918). Co ciekawe 2 pułk huzarów istnieje po dziś w armii francuskiej służąc już 279 lat, jest opancerzonym pułkiem rozpoznawczym. Bierze udział w działaniach armii francuskiej w Afryce oraz w Afganistanie. Poszczególne szwadrony mają w swojej tradycji największe bitwy w historii pułku. Bitwę w Braniewie przyjął 6 szwadron przetwarzania i rozpowszechniania informacji (Le 6e Escadron de Traitement et de Diffusion du Renseignement BRAUNSBERG). 

Czarni Huzarzy z 5 pułku Prittwitz'a 1808. Huzar z 5 pułku Pruski 5 pułk huzarów (5 Husaren Regiment) został utworzony na mocy rozporządzenia króla Fryderyka II w dniu 9.08.1741r. jako 5 Pułk Huzarów (H 5) pruskiej armii, ze względu na noszony nietypowy czarny dolman, przyozdobiony białymi szamerunkami otrzymał później oznaczenie Pułk Czarnych Huzarów (Regiment Schwarze Husaren). Inne nieformalne nazwy to: Huzarzy Śmierci lub Totenkopfhusaren (Huzarzy Trupiej Główki). Jak głosi legenda nazwy pochodziły od wystroju pomieszczeń, w których w 1740r. wystawiono ciało zmarłego króla Prus Fryderyka Wilhelma I. Dowódcą pułku był  Wolfgang- Moritz von Prittwitz i od nazwiska dowódcy zwani byli również huzarami Prittwitza. Po klęskach pod Jeną i Auerstedt był to jedyny pruski pułk huzarów o pełnej wartości bojowej. Walczył w korpusie Lestocqa w Prusach, a wyróżnił się podczas bitwy pod Lidzbarkiem Warm. 10.06.1807r., ale przypisywane mu zdobycie sztandaru francuskiego 55 pułku piechoty liniowej nie miało miejsca w rzeczywistości i było tylko propagandowym chwytem. Pułk podzielony został następnie w 1808r.  na 1 i 2 Przyboczny Pułk Huzarów (1. 2. Leib-Husaren-Regiment) istniał pod nieco zmienianymi nazwami do 1919 r. stacjonując w Gdańsku.

 

Emblemat 4 pułku huzarówHuzar z 4 pułku 1809. Huzar 4 pułku wg Bellange4 Pułk Huzarów. Od lewej- huzar ok. 1792 r., huzar 1790-92 r., trębacz 1804-05 r., huzar kompanii wyborczej 1806 r., huzar kompanii centralnej 1806 - 07 r., trębacz kompanii centralnej ok. 1807 r. Mal. L. Rousselot.1806. huzar pruskiego 8 pułku huzarów Blüchera Nie jest to koniec przygód jednostek huzarów w okolicach Braniewa. Kilka dni po bitwie miała miejsce potyczka pomiędzy francuskim 4 pułkiem huzarów i pruskim 8 pułkiem huzarów Blüchera. Pułk nosił nazwę od nazwiska dowódcy generała Gebharda Leberechta von Blüchera, zwani również Czerwonymi Huzarami. Pułk brał udział w bitwie pod Auerstadt, a do Prus trafiło 6 szwadronów. Starcie miało miejsce 2.03. 1807 r. w Starej Pasłęce (Alt-Passarge). Tego dnia huzarzy z 1 szwadronu 8 pułku dowodzeni przez młodego plutonowego Oberberga wzięli do niewoli pułkownika Jean-Claude Boudinhon-Valdec z francuskiego 4 pułku huzarów, który od 14.02. pełnił obowiązki dowódcy pułku w zastępstwie rannego 24.01.1807r. w Miłakowie (Liebstadt) pułkownika Andre Burthe. Nie był to przypadek bowiem Prusacy w jakiś sposób dowiedzieli się, że następnego dnia Francuzi wyślą silny patrol w pobliżu Starej Pasłęki. Plut. Oberberg otrzymał zgodę od dowódcy szwadronu, którym był von Hertzberg, aby przygotować zasadzkę. Oberberg na czele16 huzarów wyruszył do St. Pasłęki, gdzie ukrył się w gospodzie, która znajdowała się we wsi blisko przejścia przez Pasłękę. Rzeka, która dzieli miejscowość na dwie części Starą i Nową Pasłękę, była w tym momencie częściowo pokryta wciąż trwałym lodem. Zaledwie Oberberg zajął kryjówkę, gdy pruscy huzarzy z daleka zobaczyli maszerujący francuski oddział. Francuzi zachowywali wszelkie środki ostrożności, gdyż na czele szła grupa huzarów, a za nimi 40 piechurów. Pułkownik Boudinhon-Valdec prowadził oddział złożony z 2 oficerów, trębacza, 14 huzarów z 4 pułku huzarów oraz 40 żołnierzy z 9 pułku piechoty lekkiej. Francuscy huzarzy ostrożnie przeszukiwali domy położone na lewym brzegu, podczas gdy piechota zbliżyła się od brzegu, ale nie ruszyła dalej w celu przeprawy. Tymczasem 2 huzarzy na szpicy rozpoczęli przeprawę, a następnie ruszyło za nimi 2 oficerów, trębacz i 12 huzarów. Gdy Francuzi dotarli na środek zamarzniętej rzeki, Oberberg otworzył wrota bramy gospody i zaszarżował ze swoimi 17 huzarami na  oddział francuski. Francuski oficer miał dość przytomności umysłu, aby rozkazać chwycić za karabiny, jednak Oberberg i jego huzarzy byli szybsi, chwytając cugle koni wzięli do niewoli 6 Francuzów, w tym pułkownika, trębacza i 4 huzarów. Francuska piechota wprawdzie otworzyła ogień, ale musiała przerwać ostrzał, aby nie trafić w swoich. Francuscy huzarzy i piechurzy mogli tylko patrzeć z daleka na odchodzący pomieszany oddział. 

brygadier 4 Pułku Huzarów. Rys. E. Fort.Porucznik 4 pułku huzarów szeregowy kompanii centralnej 4 Pułku Huzarów 1804 r. Rys. P. Benigni.szeregowy kompanii wyborczej 4 Pułku Huzarów 1807 r. Mal. L. Rousselot.szarża 4 pułku huzarów pod  Austerlitz- 2.12.1805Dopiero podczas przesłuchania pruscy huzarzy stwierdzili, ze mieli do czynienia z pułkownikiem Boudinhon-Valdec dowódcą 4 pułku huzarów. Pułkownik oponował twierdząc, że jest parlamentarzystą, co zresztą później potwierdzał generał Dupont w liście przekazanym przez adiutanta. Jednak pruski generał von Rüchel odrzucił te reklamacje nie dając im wiary. O racjach Prusaków miały świadczyć niespotykany jak na parlamentarzystę mieszany skład oddziału oraz to, że francuska piechota otworzyła ogień. Poza tym dostępna była dobra droga z Braniewa do Heiligenbeil, a więc nie było potrzeby przekraczania rzeki w takk niedogodnym miejscu. W ręce pruskich huzarów oprócz jeńców wpadła srebrna trąbka trębacza sztabowego 4 pułku, a zdobyczne 6 koni i pieniądze pruscy huzarzy podzielili pomiędzy siebie. Pułkownik Boudinhon-Valdec trafił 2.03.1807r. do twierdzy Piławie (Pillau), skąd 22.03. został uwolniony, a 11.04. wrócił do swojego pułku. Być może protest generała Dupont był skuteczny. Po bitwie pod Braniewem stoczonej 26.02.1807, generał Dupont wraz ze swoją dywizją zajmował pozycje nad dolną Pasłęką, z kwaterą w Braniewie. Po drugiej stronie rzeki pozycje zajmowała pruska 1 brygada straży przedniej (Die 1 Vorposten Brigade) pułkownika Corvin-Wiersbitzkiego, w której skład wchodzili huzarzy Blüchera. Najprawdopodobniej pułkownik Boudinhon-Valdec odbywał rekonesans pozycji pruskich, gdyż 3.03.1807r. Francuzi przeprowadzili działania demonstracyjne nad Pasłęką, w celu zaangażowania znacznych sił sprzymierzonych do obrony Królewca. Ostatecznie, z powodu braków zaopatrzeniowych, 3.03. przeprowadzono operacje na mniejszą skalę niż planowano, siłami korpusów: Bernadotte’a, Soulta nad Pasłęką i Neya w rejonie Dobrego Miasta (Guttstadt). Tego dnia oddziały 1 dywizji Duponta ponownie zajęły Nowe Miasto Braniewo, gdzie pozostały przez kilka dni. Data wskazuje więc na to, że rekonesans 4 pułku huzarów był częścią przygotowań do zaplanowanej demonstracji. Trochę inne światło na sprawę rzuca list marszałka Bernadotte do generała Duponta napisany z gładysz w dniu 4.03.1807r.: "Czujesz, mój drogi generale, jak ważne jest to, żeby przeciwnik nie miał domu po naszej stronie Pasłęki, a jednak pułkownik Boudinhon, który został schwytany w Ułowie 2 marca, napisał ci 3-go z Klejnowa. Ścigać wroga i nie pozwalać mu przekraczać rzeki, mój drogi generale i zająć lewy brzeg, aż do Neupfal-Bude włącznie stałymi lub ruchomymi patrolami, jak uznasz za stosowne". Z listy wynikałoby, że pułkownika Boudinhon-Valdec wzięto do niewoli w dniu 2.03.1807 w Ułowie (Anhof), a jakiś jego list wysłano w dniu 3.03. z Klejnowa (Klenau)  po "francuskiej" stronie Pasłęki. Z drugiej strony być może była to celowa dezinformacja ze strony Prusaków.

 

Uzbrojenie francuskich huzarów Na koniec trochę o uzbrojeniu i taktyce huzarów. Uzbrojenie huzara stanowiły karabinek kawaleryjski, 1-2 pistolety i szabla. Taktyka jednostek huzarów to głównie rekonesans terenu wokół trasy przemarszu wojsk. Szwadrony przeczesywały okolicę, a po nawiązaniu kontaktu z nieprzyjacielem czołowy szwadron przegrupowywał się w galopie osłaniając frontem strzelców cały pułk. Harcownicy oddawali salwę z karabinków z odległości ok. 100m, celując przede wszystkim w oficerów. Następnie szarżowali z pistoletem w prawej ręce z dobyta szablą wiszącą na temblaku. Strzelali z najbliższej odległości, a następnie przekładali pistolet do dłoni lewej i walczyli szablą. W przypadku użycia całego pułku szwadrony szarżowały rozwiniętymi falami na jedno ze skrzydeł przeciwnika. Zadania defensywne huzarów polegały głównie na kontrolowaniu ruchów nieprzyjaciela poprzez wymuszanie kontaktu bojowego i eliminowaniu czynnika zaskoczenia oraz na ukrywaniu ruchów głównej kolumny własnych wojsk poprzez działania pozorowane i nękanie atakami.

 

Źródła: J. Jasiński, S. Skowronek. Wschodniopruskie kampanie Napoleona. Olsztyn 2007.; J.R. Arnold, R.R. Reinertsen. Triumf Napoleona. Kampania Frydlandzka 1807 roku.  Oświęcim 2012.; F.Buchholz. Braunsberg im Wandel der Jahrhunderte (Festschrift vom Stadtjubiläum 1934).;B. Gigalski. Die wichtigsten Schlachten des Krieges zwischen Preussen und Frankreich im Kriege 1806/7 im Zusammenhang mit d. vorhergehenden u. nachfolgenden Ereignissen, nebst e. Anh., den Gefechten bei Braunsberg u. Heilsberg im Febr. 1807.Braunsberg 1908.; E.Bukhari. Napoleońscy huzarzy. Warszawa 1994.; R. Bielecki. Wielka Armia Napoleona. Warszawa 2004.;  A. Uffindell. Wielcy generałowie wojen napoleońskich oraz ich bitwy 1805-1815. Poznań 2007.Touchard-Lafosse. Historie de Charles XIV (Jean Bernadotte). Paris 1858.; J-M. Verdot, P.Bégat. A.Liévyns. Fastes de la légion-d'honneur : biographie de tous les décorés accompagnée de l'histoire législative et réglementaire de l'ordre. Tome 5.  Paris 1844-1847.; J-M.F.Girod de l'Ain. Dix Ans de mes souvenirs militaires, de 1805 à 1815 , par le général Bon Girod (de l'Ain). Paris 1873.; A.C.de La Roche-Aymon. De la cavalerie: ou des changements nécessaires dans la composition, l’organisation et l’instruction des troupes a cheval. Tom 2. Paris 1829.; E. V Hopfner. Der Krieg von 1806 und 1807 ein Beitrag zur Geschichte der Preussischen Armee. Tom 2. Berlin 1851. ; Т. Н. Шевяков. ПотеризнамеништандартовРоссийскойИмператорскойармиив 1799 – 1917 г.г.; J.Marnier. Souvenirs de guerre en temps de paix. Paris 1868.;

.W. v. Schöning. Gesichte des Königlich Preussischen Fünften Husaren-Regiments, mit besonderer Rücksicht auf Gebhard Lebrecht von Blücher, den ehemaligen Chef dieses Regiments. Berlin 1843.;E.Titeux. Le Général Dupont, une erreur historique.Tome 1. Peteaux-Sur-Seine 1903.; www.amicalechamboranthussards.frwww.napoleonistyka.atspace.comwww.wikipedia.pl www.histoiredumonde.net www.armchairgeneral.com www.preussenweb.de  www.cheval-histoire.pagesperso-orange.fr  www.gallica.bnf.fr www.books.google.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

.